Mierzejewski to prawdziwy obieżyświat. Przygodę z piłką zaczynał w Olsztynie, najbardziej jednak wypromował się w Polonii Warszawa, z której trafił do Trabzonsporu. Potem grał jeszcze w Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by w sierpniu zostać zawodnikiem Sydney FC.


Pierwszym spotkaniem, w którym wystąpił były reprezentant Polski była 1/8 finału pucharu Australii pomiędzy ekipą Polaka a Bankstown. Mierzejewski zaczął mecz na ławce rezerwowych i gdy wchodził na boisko w 71. minucie jego zespół prowadził już 2:0. W doliczonym czasie gry polski pomocnik wykorzystał rzut karny. Co ciekawe w ćwierćfinale Sydney FC zagra z Melbourne City, do którego ma w najbliższych dniach ma trafić Marcin Budziński.