Pojedynek McGregora z Mayweatherem już za nami i wszyscy zastanawiają się jaka będzie przyszłość Irlandczyka. Ma on kilka ciekawych opcji, ale najprawdopodobniej wróci do UFC. Tam również może przebierać w ofertach. Najbardziej możliwe wydaje się trzecie starcie z Diazem.

 

Pierwsza ich walk odbyła się w marcu 2016 roku podczas UFC 196. Wtedy Amerykanin sprawił ogromną sensację i poddał w drugiej rundzie McGregora. Jeszcze w tym samym roku Irlandczyk wziął rewanż wygrywając na punkty. 29-latek już nie raz mówił, że chciałby dokończyć trylogię. Od drugiej walki z Diazem, ”Notorious” stoczył dwa pojedynki. Najpierw znokautował Eddiego Alvareza i odebrał mu pas wagi lekkiej, a następnie przegrał w walce bokserskiej z Mayweatherem. Zawodnik ze Stockton od ponad roku nie walczył.

 

W jednym z ostatnich wywiadów McGregor zaznaczył, że czeka na walkę z Diazem, ale musi ona być na jego warunkach. Chodzi mianowicie o kategorię wagową, ich pierwsze dwa starcia odbyły się w nietypowej dla Irlandczyka wadze półśredniej (Amerykanin o pierwszym pojedynku dowiedział się 11 dni przed galą i nie dałby rady zrobić wagi). Teraz 29-latek stwierdził, że jeśli starszy o trzy lata rywal chciałby walki, to tylko w limicie kategorii lekkiej (155 funtów). Oczywiście przed ”Notoriousem” zasłużone wakacje i zapewne dopiero po nich dowiemy się co planuje mistrz.