Maciej Turski: Nie był to najłatwiejszy mecz dla polskiej reprezentacji. Wynik mówi sam za siebie, trzeba powiedzieć, że lodowaty, a nie zimny prysznic dla Polaków. Dania przewyższała nas w każdym aspekcie piłkarskim.

 

Zbigniew Boniek: Nic dodać, nic ująć. Byliśmy bezsilni, słabsi. Dania pod każdym względem była lepsza, wygrała zasłużenie. To my jednak jesteśmy na pierwszym miejscu i prawdopodobnie pojedziemy do Rosji, jeżeli w następnych dwóch spotkaniach będziemy potrafili zagrać spokojnie i wygrać. Na pewno trzeba wyciągnąć wnioski. Byliśmy słabi indywidualnie, taktycznie, fizycznie, mentalnie. Czasami są takie mecze, które nie wychodzą. Duńczycy byli dobrzy.

 

Reprezentacja Danii nie zaskoczyła pod żadnym względem, bo mieli wykluczyć Roberta Lewandowskiego, środek pola, praktycznie  krycie jeden na jeden przy każdym wyprowadzeniu piłki. Skąd taka postawa Polaków, dlaczego przyszedł ten dzień? Wiedzieliśmy, że Duńczycy grają o życie, a jednak to zagraliśmy poniżej oczekiwań.

 

Wszystko się zgadza. Lepiej, że to przyszło dziś, niż w innym momencie. Mieliśmy sześć punktów przewagi. Mówiło się już o Moskwie i, że ten awans będzie łatwy. W piłce każdy mecz trzeba grać dobrze. Nie mam pretensji do chłopaków, takie rzeczy się zdarzają. To nie był przypadek, Dania to drużyna losowana z pierwszego koszyka i po prostu lepsza od nas. Bardzo cierpieliśmy, nie mogliśmy nic stworzyć. Za trzy dni mamy Kazachstan, musimy ten mecz wygrać. Dalej jesteśmy faworytami, mimo że oni wygrali 4:0, to myślę, że Duńczycy chcieliby być na naszym miejscu.

 

Jeśli chodzi o polską reprezentację w tym momencie, to co musi się wydarzyć w szatni przed meczem z Kazachstanem?

 

Za dużo chciałby Pan wiedzieć. Niektóre rzeczy zostają miedzy nami w szatni, pomiędzy trenerem a drużyną. To nie jest tak, że jak wygrywamy, to się kochamy wszyscy, a jak przegramy to sobie będziemy skakać do gardeł. Takie mecze mogą się zdarzyć. To jest zły tydzień polskiego sportu, siatkarzy, koszykarzy piłkarzy. Mamy potencjał, ale ten mecz pokazał, że mamy też braki.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.