El. MŚ 2018: Belgia wygrała z Grecją i jedzie na mundial!

Piłka nożna

Belgowie wiedzieli, że zwycięstwo zapewni im awans na mundial w Rosji. Dzięki zrywowi w drugiej połowie pokonali Grecję 2:1.

Belgowie mogli w niedzielę zapewnić sobie awans na mistrzostwa świata w Rosji. Wystarczyło wygrać - wtedy byłoby to już pewne na 100% - lub zremisować - wtedy co prawda Grecja oraz Bośnia i Hercegowina będą w stanie doskoczyć do nich w dwóch ostatnich kolejkach, lecz trudno przypuszczać, by potrafili odrobić gigantyczne straty w bilansie bramkowym. Przed ósmą kolejką wyglądało to tak:

Belgia: 33-2
Grecja: 10-3
Bośnia i Hercegowina: 15-8

Roberto Martinez tym razem nie ryzykował zdrowiem Edena Hazarda, sadzając go na ławce rezerwowych. To jednak nie zmieniło potencjału ofensywnego, choć przez długi czas Belgia miała problemy z kreowaniem sytuacji bramkowych. To Grecy byli znacznie bliżej zdobycia bramki, kiedy Kostas Stafilidis kapitalnie przymierzył z dystansu, lecz Thibaut Courtois zdołał sparować piłkę na słupek.

W drugiej połowie, kiedy graczom ofensywnym nie szło, sprawy w swoje nogi wziął Jan Vertonghem i mocnym strzałem z dystansu w końcu przełamał grecki mur. Gospodarze szybko jednak doszli do siebie i kilka chwil później za sprawą przytomnego zachowania Zeki doprowadzili do wyrównania. Belgowie w ekspresowym tempie odzyskali prowadzenie dzięki bramce Romelu Lukaku.

Belgia wygrała 2:1 i dzięki tej wygranej jako pierwsza drużyna z Europy - nie licząc gospodarza Rosji - awansowała na mundial.

Grecja - Belgia 1:2 (0:0)

Bramki: Zeca 73 - Vertonghen 70, Lukaku 75.

Grecja: Karnezis - Maniatis, Manolas, Sokratis, Tzavellas - Zeca, Tziolis, Samaris, Stafylidis (69 Lykogiannis) - Fourtonis - Donis.

Belgia: Courtois - Alderweireld, Vermaelen, Vertonghen - Meunier, Fellaini, Dembele (77 Hazard), Carrasco - De Bruyne, Lukaku, Mertens.

Żółte kartki: Samaris - Meunier, Dembele.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze