- Zamknęliśmy sprawę Kopenhagi i skupiamy się tylko na meczu z Kazachstanem – powiedział na niedzielnej konferencji Adam Nawałka, który pierwszy raz w swojej kadencji szkoleniowca reprezentacji doznał aż tak wysokiej porażki. W meczu z Danią nie funkcjonowało praktycznie nic. Rywale świetnie odcięli od gry Roberta Lewandowskiego, zdominowali środek pola. Praktycznie pod każdym względem wyglądali lepiej.

 

Jak jednak powiedział selekcjoner trzeba już zapomnieć o Danii i skupić się na najbliższym rywalu. Będzie nim Kazachstan, który już raz w tych eliminacjach napsuł nam krwi. Dokładnie rok temu, w pierwszej kolejce Biało-Czerwoni zremisowali w Astanie 2:2, mimo że do przerwy prowadzili 2:0. Potem Kazachowie nie radzili sobie już aż tak dobrze. Punkty potrafili urwać tylko Rumunom,  a pozostałe mecze przegrywali.

 

 

Spotkanie lidera grupy z jej outsiderem może mieć tylko jednego faworyta, ale jak pokazało niedzielne spotkanie Francji z Luksemburgiem (0:0) słabych drużyn w Europie już nie ma. Pamiętajmy jednak, że w tych eliminacjach łatwiejszego zadania mieć już nie będziemy mieli. Biało-Czerwonych czeka bowiem jeszcze trudny wyjazd do Armenii  oraz mecz z Czarnogórą na PGE Narodowym.

 

Transmisja meczu Polska – Kazachstan od godziny 20.35 w Polsacie i Polsacie Sport. Studio od godziny 18.00.