Glik świetnie gra głową, o czym Kazachowie z pewnością wiedzieli. Sęk w tym, że i tak nie znaleźli sposobu, by zatrzymać reprezentanta Polski. W 74. minucie po dośrodkowaniu Piotra Zielińskiego z rzutu rożnego obrońca AS Monaco właśnie w ten sposób pokonał bramkarza Kazachów.

 

Glik w tym sezonie spisuje się doskonale pod bramką rywali. Biorąc pod uwagę występy w klubie i reprezentacji, był to jego siódmy mecz i trzeci gol.