Walijczycy są w trwających eliminacjach mistrzostw świata niepokonani, lecz brakuje im zwycięstw. Na siedem meczów aż zanotowali aż pięć remisów! Wygrali m.in. z Mołdawią, z którą powalczyli we wtorek o bardzo ważne trzy punkty. Przystąpili do tego spotkania opromienieni wygraną z Austrią po pięknym golu 17-letniego zawodnika Liverpoolu Benjamina Woodburna.

 

I to po raz kolejny właśnie Woodburn uratował reprezentację Walii, która do 80. minuty miała gigantyczną przewagę, ale nie potrafiła tego udokumentować. Sytuację marnowali Gareth Bale, Hal Robson-Kanu, a Mołdawia coraz mocniej wierzyła, że będzie w stanie urwać punkty faworytowi. Wtedy właśnie 17-latek przejął piłkę na własnej połowie, poprowadził ją kilkadziesiąt metrów i dośrodkował na głowę Robsona-Kanu. Ten przytomnym strzałem wyprowadził swoją reprezentację na prowadzenie. W doliczonym czasie gry wynik na 0:2 ustalił Aaron Ramsey.

 

Walia dzięki tej wygranej ma na koncie 14 punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli. Do Serbii traci 4 oczka, mając jednocześnie punkt przewagi nad Irlandią.

 

Mołdawia - Walia 0:2 (0:0)

 

Bramki: Robson-Kanu 80, Ramsey 90+3.

 

Mołdawia: Cebanu - Bordian, Posmac, Epureanu, Rozgoniuc - Ionita (85 Bugaev), Andronic - Graur (85 Ambros), Pascenco (70 Cojocari), Dedov - Ginsari.

 

Walia: Hennessey - Gunter, Chester, Williams, Davies - Allen, King (73 Vokes) - Lawrence (61 Woodburn), Ramsey, Bale - Robson-Kanu (88 Edwards).

 

Żółte kartki: Epureanu, Dedov, Graur - King, Robson-Kanu.