Kołtoń: Vadis miał zarabiać więcej niż Zieliński w Neapolu!

Piłka nożna
Kołtoń: Vadis miał zarabiać więcej niż Zieliński w Neapolu!
fot.PAP/EPA
Piotr Zieliński na razie zarabia trzy razy mniej niż Marek Hamsik.

Mediolański dziennik „La Gazetta dello Sport” ujawnił listę płac Seria A. Okazuje się, że Vadis Odjidja-Ofoe w Legii – po podwyżce oferowanej przez Dariusz Mioduskiego – miał zarabiać więcej niż Piotr Zieliński w Napoli. „Zielu” otrzymuje 1,1 miliona euro za sezon, Arkadiusz Milik 2,5 miliona, a najwięcej - z 13-osobowej polskiej kolonii - Wojciech Szczęsny w Juventusie – 3,5 miliona.

Od kilku lat „La Gazzetta dello Sport” ujawnia listę płac Serie A – piłkarzy i trenerów. W tym roku to szczególnie ciekawe z polskiego punktu widzenia, bo obejmuje aż 12 polskich nazwisk. Najwięcej zarabia Wojciech Szczęsny w Juventusie – 3,5 miliona euro za sezon (kontrakt do 2021 roku, płaca miesięczna w sezonie 2017/2018 prawie 300 tysięcy euro). Polski bramkarz zarabia świetnie, choć w zespole mistrza Włoch jest tylko rezerwowym. Numer jeden Juve, Gianluigi Buffon otrzymuje 4,5 miliona euro. Okazuje się, że jednak nie jest najlepiej opłacanym bramkarzem ligi włoskiej. Menedżer Mino Raiola wywalczył mega zarobki Gianluigiemu Donnarummie. 18-latek w Milanie otrzymuje 6 milionów euro!

 

Wróćmy jednak do Polaków. Na drugim miejscu wśród naszych rodaków jest Arkadiusz Milik – 2,5 miliona euro (umowa do 2021), a na trzecim Piotr Zieliński – 1,1 miliona euro (również umowa do 2021). Milik jest na piątym miejscu listy płac Napoli – po Insigne (3,6), Mertensie (3,5), Hamsiku (3,5) i Callejonie (3). Zieliński jest dopiero na 15. miejscu, choć w kontrakcie z Napoli ma klauzulę odejścia na poziomie 70 milionów euro. Vadis Odjidja-Ofoe zarabiał w Legii 800 tysięcy euro, ale latem właściciel Legii oferował znaczącą premię za pozostanie. Mówiło się o 500 tysiącach euro dodatkowo dla Belga, aby został na sezon 2017/2018. Pomocnik wolał jednak ofertę z Olympiakosu Pireus, któremu pomógł w awansie do Ligi Mistrzów. Kto wie, czy Odjidja-Ofoe – najlepszy piłkarz Ekstraklasy w sezonie 2016/17 - nie był dla Legii wart jeszcze większych pieniędzy. Może nawet premii od właściciela na poziomie miliona euro, skoro Legia awansem do Ligi Mistrzów mogła zarobić prawie 20 milionów euro. Zieliński w zespole Maurizio Sarriego jest ważnym piłkarzem. Jednak w spotkaniach eliminacji Ligi Mistrzów wchodził z ławki. W pierwszym składzie grali Słowak - Hamsik oraz Brazylijczycy - Jorginho i Allan. Jorginho może liczyć rocznie na 1,6 miliona euro, a Allan na 1,4 miliona.

 

Włoskie kluby starają się nie przepłacać piłkarzy. Rzecz jasna Milan, Juventus, Inter czy Roma mają niesamowite możliwości, wynikające z budżetów. Łukasz Skorupski, który jest rezerwowym bramkarzem Romy, zarabia 800 tysięcy euro. W Sampdorii Genua jest trzech naszych piłkarzy. I żaden z nich nie zarabia tyle, co rezerwowy bramkarz rzymskiego klubu. Dawid Kownacki, gwiazda U-21, przyszedł latem z Lecha Poznań. Otrzymał 600 tysięcy rocznego kontraktu, czyli 50 tysięcy euro miesięcznie.  To 5 razy więcej, niż mógł liczyć w „Kolejorzu”.  Karol Linetty zarabia w Genui 500 tysięcy euro rocznie, a Bartosz Bereszyński 400 tysięcy. Cała trójka jednak chwali sobie nowe miejsce pracy – widzi możliwości rozwoju w Serie A. Poprawienia się w każdym aspekcie – od diety po taktykę. A tym samym możliwości podpisania nowych, dużo wyższych kontraktów. Sampdoria zresztą promuje zawodników. Gdyby tylko pojawiła się ciekawa oferta, jest gotowa sprzedawać. Tak było z Czechem Patrikiem Schickiem, który ostatecznie trafił do Romy za 40 milionów euro, gdzie otrzymał 2,5 miliona euro za sezon. Rezerwowych polskich bramkarzy we Włoszech jest aż trzech – poza Szczęsnym i Skorupskim także Bartłomiej Drągowski we Florencji. Ambitny golkiper w poprzednim roku związał się kontraktem do 2021 roku – za ten sezon ma otrzymać 200 tysięcy euro.

 

Do beniaminka Serie A, SPAL trafił Bartosz Salamon. Tylko dwóch piłkarzy SPAL zarabia milion lub więcej euro - Marco Borriello (1,3) i Alberto Paloschi (1). Już trzeci na liście płac - Alberto Grassi może liczyć tylko na 500 tysięcy euro za rok pracy. Salamon zarabia za sezon 350 tysięcy euro. To i tak sporo przy stawkach jaki mają Paweł Jaroszyński w Chievo Werona i Paweł Bochniewicz w Udinese. Jaroszyński otrzyma 100 tysięcy euro za sezon (8 tysięcy euro miesięcznie), a aktualny reprezentant U-21, Bochniewicz tylko 50 tysięcy euro (4 tysiące euro pensji). Chievo kilka dni temu wypożyczyło Mariusza Stępińskiego z FC Nantes, oferując Polakowi 300 tysięcy euro (25 tysięcy euro pensji miesięcznie).

Roman Kołtoń, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze