Sosnowski marzył o zwycięstwie numer 50. w swojej karierze, jednak prawdopodobnie nigdy nie dopisze go sobie do rekordu. 38-latek nie nadążał za dynamicznym Różańskim, który od pierwszej sekundy walki był niemiłosiernie obijany przez potężnego rywala.
 
Zamroczony Sosnowski padł na deski i nie zdołał już się podnieść. Gdy "Dragon" doszedł do siebie, wygłosił w stronę publiczności emocjonalne słowa:
Lata robią swoje, to było prawdopodobnie moje pożegnanie z ringiem... Wspierajcie polski boks, mamy wielu młodych, perspektywicznych zawodników, a na mnie już czas. Dziękuję wam!
 
Nokaut na Sosnowskim w załączonym materiale wideo.