Włodarze Chemika nie znaleźli w Polsce wartościowej zmienniczki dla Aleksandry Krzos. Zakontraktowanie zagranicznej zawodniczki od początku nie wchodziło w grę. Mistrz Polski miałby w tym wypadku problem z limitem obcokrajowców w składzie.

Decyzja zarządu jest dość ryzykowna. Kontuzja zawodniczki mogłaby przysporzyć Chemikowi ogromnych kłopotów. Na to jednak klub z Polic jest przygotowany. - Wtedy pozostają nam dwie opcje. Możemy przestawić jedną z przyjmujących na pozycję libero. Drugą z możliwości jest zakontraktowanie nowej siatkarki, ponieważ okienko otwarte jest do końca roku. Mamy jednak nadzieję, że Ola będzie zdrowa i uda jej się rozegrać pełen sezon. Ufamy swoim fizjoterapeutom i trenerowi przygotowania fizycznego - skomentował Anioł.