Lechici w ostatnią niedzielę zagrali jedno z najgorszych spotkań w tym sezonie, ale wywieźli punkt ze Szczecina. Chorwacki szkoleniowiec słaby występ usprawiedliwiał brakiem kilku zawodników, ale także ciężką pracą, jaką zespół wykonał w przerwie na reprezentację.

 

"To był słaby mecz w naszym wykonaniu i pokazał, że czeka nas jeszcze dużo pracy. Zagraliśmy bez czterech ważnych zawodników - Darko Jevticia, Macieja Makuszewskiego, Macieja Gajosa i Radosława Majewskiego (ten ostatni wszedł w końcówce meczu - PAP), to są piłkarze z podstawowej jedenastki. W trakcie przerwy ligowej bardzo ciężko trenowaliśmy przez 10 dni, to będzie nam potrzebne w przyszłości. W Szczecinie nasza praca nie przyniosła może jeszcze profitów, ale jestem pewien, że ona zaprocentuje w kolejnych meczach" - mówił Bjelica podczas konferencji prasowej.

 

Przed najbliższym meczem sytuacja kadrowa w poznańskim zespole trochę się poprawiła. Do składu wracają Makuszewski i Majewski. Do pełni sił dochodzi też Jevtic.

 

"Darko wygląda coraz lepiej, ale potrzebuje on trochę czasu, żeby być w perfekcyjnej formie. Jeszcze nie jest w stanie zagrać 90 minut, ale może pomóc drużynie. Czeka nas jeszcze jeden trening i zobaczymy, czy jutro zagra" - wyjaśnił opiekun "Kolejorza".

Przeciwko Koronie nie wystąpią obrońca Wołodymyr Kostewycz, które czeka dwumiesięczna przerwa oraz pauzujący za czerwoną kartkę Gajos.

 

Kielczanie przyjadą do Poznania po dwóch wygranych z rzędu. Bjelica uważa, że jego drużynę czeka trudne spotkanie.

"Korona grała ostatnio bardzo dobrze. To zespół, który ma dobrych graczy w ofensywie, szybkich skrzydłowych. Oni chcą grać w piłkę, często stosują pressing" - mówił.

 

Podczas konferencji Bjelicę pytano również o jego rodaka Romeo Jozaka, który w środę został nowym trenerem Legii Warszawa. Szkoleniowiec Lecha nie był jednak wylewny na temat kolegi po fachu.

 

"Oczywiście, że znam go bardzo dobrze, jak i cały jego sztab. Natomiast już kiedyś wcześniej mówiłem, że nie rozmawiam, nie dyskutuję, ani krytykuję innych zespołów i trenerów. To nie jest moja praca. Uważam, że Jacek Magiera zrobił w Legii dobrą robotę, ale to jest piłka nożna, a my trenerzy musimy mieć zawsze przygotowane walizki" - stwierdził.

 

Jak zaznaczył, przyjście Jozaka do Legii nie oznacza wcale, że o mistrzostwo kraju walczyć będzie dwóch chorwackich trenerów.

 

"W Polsce są jeszcze trzy, cztery drużyny, które będą rywalizowały o mistrzostwo kraju. To będzie też walka Lecha z Lechią, Jagiellonią, Wisłą czy Górnikiem" - podsumował Bjelica.

 

Mecz Lecha z Koroną rozegrany zostanie w piątek o godzinie 20.30.