Szymon Groenke: W łódzkiej Atlas Arenie spotkaliśmy Łukasza "Prawusa" Ganczewskiego - komentatora, dziennikarza, eksperta, menadżera, jednym słowem człowieka orkiestrę. Na jakiej działalności teraz skupiasz się najbardziej?
 
Łukasz "Prawus" Ganczewski: Na pewno chciałbym powrócić do roli menadżera, ponieważ jest to najciekawsza rola po komentowaniu, która jednocześnie w dużym stopniu przyciągnęła mnie do esportu. Zobaczymy jak będzie z nowo powstałą organizacją Seal Esports, jednak mam nadzieję, że chłopaki będą mieli wiele okazji, by zaistnieć nie tylko na polskiej scenie.
 
Wspominałeś o Seal Esports... Jak to się stało, że Oskar "oskarish" Stenborowski i spółka znaleźli się w tej organizacji?
 
Na początku dostałem propozycję od Oskara, aby pomóc w znalezieniu im organizacji. Tak naprawdę chwilę później pojawiła się informacja, że powstaje nowa drużyna i była to najlepsza oraz najciekawsza z dostępnych dla nas ofert. Szczerze mówiąc długo się nie zastanawialiśmy.
 
Obecnie znajdujemy się na finałach ESL Mistrzostw Polski. Czy na kolejnej edycji oprócz "Pingwinów" i "Orłów" zobaczymy również "Foki"?
 
Taką mam nadzieję! Jeszcze przed kolejną edycją mamy kilka eventów online do odhaczenia i fajnie byłoby, gdybyśmy awansowali z nich gdzieś wyżej. Bierzemy już udział w Pucharze Cybersportu, którego finały odbędą się na początku października podczas Poznań Game Arena. Liczę więc na to, że uda nam się pokazać z jak najlepszej strony i wywalczyć awans do poznańskiego etapu imprezy. Chciałbym również, aby "Foki" zaprezentowały dobrą formę w startującej pod koniec września Polskiej Lidze Esportowej.
 
Jak myślisz, kto będzie waszym głównym rywalem na scenie Counter-Strike'a?
 
Myślę, że będzie to Team Kinguin, które wygrało trzy ostatnie edycje mistrzostw Polski, a w niedzielę mogą się pokusić o wywalczenie czwartego triumfu z rzędu. Pomimo występujących w ostatnim czasie wahań formy uważam, że nadal znajdują się oni w top dwa.
 
Cała rozmowa z Łukaszem "Prawusem" Ganczewskim w załączonym materiale wideo.