Nowozelandczyk został mistrzem świata w grudniu 2016 roku, kiedy w starciu o wakujący pas pokonał większościową decyzją Andy'ego Ruiza Jr. Później udało mu się pokonać przeciętnego Razvana Cojanu, by w nocy z soboty na niedzielę pokonać Hughie Fury'ego w Manchesterze. Nie był to wybitny występ Parkera, lecz dla niego nie ma to już większego znaczenia. On celuje już w kolejne walki.

 

Parker ma w planach powrót między liny w tym roku, a już w przyszłym chce zmierzyć się ze zwycięzcą walki Tony Bellew - David Haye. Później nie wyklucza starcia z Anthonym Joshuą, twierdząc, że byłby w stanie wykorzystać jego słabe strony.

 

- Myślę, że lepiej się poruszam. Ma wielką siłę i jest dobrym mistrzem, ale jeśli będę z nim walczył, wykorzystam jego słabe strony - powiedział.

 

Promotor Parkera David Higginsa uważa, że Joshua to kapitalny rywal stylistycznie dla jego zawodnika. - Będziemy bardzo podekscytowani, kiedy nadejdzie ten dzień - powiedział.