Piłka nożna

Niemieckie media winią Ancelottiego za...

"Teraz wszystko może potoczyć się bardzo szybko. Z naszych informacji wynika, że jeszcze w czwartek po południu mają się zebrać władze Bayernu i zadecydować o przyszłości Ancelottiego" - napisał dziennikarz gazety "Bild". To efekt środowej porażki w 2. kolejce Ligi Mistrzów z Paris Saint Germain 0:3. W Bundeslidze Bawarczycy zajmują obecnie trzecie miejsce w tabeli i mają trzy punkty straty do lidera Borussii Dortmund.

 

Na lotnisku w Paryżu, tuż przed powrotem do Monachium sprawy nie chcieli komentować ani szef klubu Karl-Heinz Rummenigge, ani dyrektor sportowy Hasan Salihamidzic.

 

Jak podają niemieckie media, tymczasowo jego miejsce miałby zająć Willy Sagnol, dotychczasowy asystent włoskiego szkoleniowca. Władze mają w tym czasie negocjować warunki umowy z Tuchelem, byłym trenerem Borussii Dortmund i Mainz. - Tuchel bardzo mi się podoba jako szkoleniowiec. Zwróciłem na niego uwagę już jak pracował w Moguncji - przyznał w przeszłości Rummenigge.

 

A sam Ancelotti powinien szybko znaleźć sobie pracodawcę. Już latem mówiono, że dostał bardzo dobrą ofertę z Chin. W Bayernie już od pewnego czasu nie dzieje się dobrze. Zresztą mówił o tym w jednym z wywiadów Robert Lewandowski. Media pisały też o konflikcie, niezadowoleniu wielu piłkarzy, a i wyniki w ostatnim czasie nie przemawiają za Włochem.