Przed meczem w dużo lepszej sytuacji znajdowała się Arka, która z dorobkiem 14 punktów plasowała się na 10. miejscu w tabeli. Znacznie gorzej wiodło się z kolei Cracovii, pełniącej rolę czerwonej latarni Ekstraklasy, z siedmioma "oczkami" na koncie. W dotychczasowych 10 kolejkach podopieczni trenera Probierza odnieśli jedno zwycięstwo, trzy razy podzielili się punktami i aż sześć razy musieli przełknąć gorycz porażki.

Pierwsza połowa meczu na Stadionie Miejskim w Gdyni nie zachwyciła. W 7. minucie ładnym zgraniem piętką, w stylu Zlatana Ibrahimovicia, popisał się Dawid Sołdecki. Defensorzy Cracovii wybili piłkę poza obręb szesnastki, jednak ta ponownie trafiła pod nogi trzydziestoletniego pomocnika, który spróbował swojego szczęścia i oddał strzał na bramkę Grzegorza Sandomierskiego. Tym razem bramkarz zachował czujność i obronił płaski strzał. Następna dogodna sytuacja miała miejsce dopiero w 40. minucie gry, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzył Adam Marciniak, a przy próbie dobitki fatalnie pomylił się Frederik Helstrup.

To, co nie udało się w pierwszej połowie, powiodło się w drugiej, gdy w 62. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki wyskoczył Marciniak i tym razem umieścił ją w siatce krakowian. Osiem minut później w iście "break-dance'owym" stylu do wyrównania doprowadził Michał Helik. Obrońca z rywalem na plecach przewrócił się w polu karnym gdynian, po czym ekwilibrystycznym strzałem, oddanym z pozycji siedzącej, pokonał Pavelsa Steinborsa. Więcej goli już w tym spotkaniu nie padło, w związku z czym Cracovii nie udało się zbytnio poprawić swojej sytuacji, a nad szkoleniowcem "Pasów" zbierają się ciemne chmury.

 

Arka Gdynia 1-1 Cracovia

 

Bramki: Marciniak 62' - Helik 69'.

Arka: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Patryk Kun (75' Marcus Vinícius), Dawid Sołdecki, Yannick Kakoko (75' Mateusz Szwoch), Michał Nalepa (84' Luka Zarandia), Grzegorz Piesio - Rafał Siemaszko.

Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Matic Fink (67' Sergei Zenjov), Michał Helik, Piotr Malarczyk, Michal Siplak - Jakub Wójcicki, Adam Deja, Miroslav Covilo, Javi Hernandez, Mateusz Wdowiak - Mateusz Szczepaniak.

Żółte kartki: Marciniak, Kakoko, Sołdecki, Nalepa - Hernandez, Covilo.

Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).