Ostatnie tygodnie znakomicie układają się dla częstochowskiego zespołu, który długo kazał czekać swoim kibicom na taką dyspozycję. W wielu spotkaniach brakowało skuteczności pod bramką rywala i mimo dobrej gry, piłkarze RKS-u długo znajdowali się w strefie spadkowej. Przełamanie nastąpiło w Głogowie, gdzie ekipa spod Jasnej Góry triumfowała z Chrobrym 3:2. Następnie podopieczni Marka Papszuna zwyciężyli u siebie z Bytovią Bytów 3:1, a w tym tygodniu mierzyli się dwukrotnie na północy kraju. Najpierw częstochowskiemu zespołowi udało się wygrać w Suwałkach 3:0, a kolejnym przystankiem był Olsztyn.

 

W stolicy Warmii i Mazur panowała pełna mobilizacja, wszak przed tym meczem Stomil miał punkt straty do Rakowa i ponadto chciał zrehabilitować się za niedawną porażkę w Niepołomicach z Puszczą. To jednak goście znakomicie rozpoczęli. Już w 4. minucie wynik dla Rakowa otworzył Karol Mondek. Niespełna dziesięć minut później częstochowianie prowadzili już 2:0 po trafieniu Krystiana Wójcika. W pierwszej połowie przyjezdni spisywali się o wiele lepiej, ale dali się zaskoczyć w samej końcówce. Wówczas arbiter wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Grzegorz Lech.

 

W drugiej połowie obraz gry był bardziej wyrównany. Mający swoje problemy kadrowe Stomil usiłował doprowadzić do wyrównania, ale to Raków zadał decydujący cios. W 77. minucie do siatki gospodarzy głową trafił niezawodny Adam Czerkas, który zaledwie kilkadziesiąt sekund wcześniej pojawił się na boisku. Olsztynianie nie mieli już argumentów, aby odpowiedzieć i ostatecznie musieli pogodzić się z porażką.

 

Stomil Olsztyn - RKS Raków Częstochowa 1:3 (1:2)

 

Bramki:


0:1 - Karol Mondek 4.
0:2 - Krystian Wójcik 16.
1:2 - Grzegorz Lech (k.) 44.
1:3 - Adam Czerkas 77.

 

Składy:


Stomil: Skiba - Lech, Fernandez, Mikołajewski (46. Gamakov), Sołowiej, Bucholc, Dziemidowicz (77. Zachorski), Baranowski, Dzięcioł (64. Głowacki), Abbott, Biedrzycki

 

RKS Raków: Kos - Duriska, Niewulis, Petrasek, Malinowski, Mondek, Figiel, Łabojko. Wójcik (82. Mesjasz), Papikyan (46. Tomalski), Embalo (75. Czerkas)