Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla Resovii. Już w pierwszej akcji Jakub Jarosz zatrzymał atak Sama Deroo z lewego skrzydła. Belg dwa razy się jednak nie pomylił. Dostał od Benjamina Toniuttiego piłkę na przełamanie i mocnym uderzeniem ją wykorzystał. Rzeszowianie napędzeni dopingiem kibiców, którzy tradycyjnie po brzegi wypełnili Podpromie radzili sobie bardzo dobrze i prowadzili grę. W końcówce dwa błędy popełnił Thibault Rossard. Najpierw dotknął siatki, a potem zaatakował w taśmę. Pozwoliło to po całym secie gonitwy wyjść gościom na prowadzenie. Przy stanie 23:23 zawiązała się długa wymiana, którą efektownym blokiem na Mateuszu Bieńku zakończył Marcin Możdżonek dając swojej drużynie piłkę setową. Nie zwiastowało to jednak wcale końca emocji w tej partii. Walka trwała aż do momentu, gdy ostatni punkt asem serwisowym zdobył atakujący Resovii. Wynik 35:33 mówi sam za siebie.

 

Drugiego seta lepiej rozpoczęli goście. Dobrym atakiem popisał się Maurice Torres. Chwilę później punktowy blok zanotował Łukasz Wiśniewski. Błąd w ataku Aleksandra Śliwki pozwolił kędzierzynianom powiększyć przewagę. Trener Roberto Serniotti podjął decyzję o przeprowadzeniu podwójnej zmiany i na boisku pojawili się Michał Kędzierski i Jochen Shoeps. Przyniosło to jednak krótkotrwały skutek. ZAKSA pewnie wygrała drugą partię 25:18.

 

Początek trzeciej odsłony przebiegał niemalże identycznie jak rozpoczęcie poprzedniej. Gra punkt za punkt i seria ZAKSY. Siatkarze Andrei Gardiniego nękali przyjmujących Resovii zmienną zagrywką, co ułatwiało im grę w bloku. W końcówce błąd w ataku popełnił Deroo, lecz zrekompensował się doskonałą zagrywką. Pierwszą piłkę setową obronił Bartłomiej Lemański atakiem w trzeci metr, lecz drugi raz ta sztuka się nie udała. Deroo sforsował blok na lewym skrzydle i zakończył seta.

 

Set numer cztery lepiej rozpoczęli przyjezdni (5:8), ale gospodarze zdołali odrobić straty (11:11). Przewaga przechodziła z rąk do rąk, ale w końcówce zaliczkę uzyskali mistrzowie Polski. Gdy po autowym ataku Jakuba Jarosza mieli piłkę meczową przy stanie 21:24, wydawało się, że pewnie wygrają tę partię. Ekipa z Rzeszowa zdołała jednak doprowadzić do rywalizacji na przewagi: dwa błędy rywali, efektowny blok Śliwki na Torresie i na tablicy pojawił się wynik 24:24. Dwa ostatnie słowa w tym meczu należały jednak do podopiecznych trenera Gardiniego. Najpierw Łukasz Wiśniewski zaatakował ze środka, a po chwili blok Bieńka na Śliwce zakończył seta (24:26) i cały mecz.

 

 

Asseco Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (35:33, 18:25, 23:25, 24:26)

 

Asseco Resovia: Bartłomiej Lemański, Lukas Tichacek, Jakub Jarosz, Thibault Rossard, Aleksander Śliwka, Marcin Możdżonek – Paweł Rusek (libero) oraz Mateusz Masłowski, Dominik Depowski, Michał Kędzierski, Johen Schoeps, Elviss Krastins.

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Rafał Buszek, Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Maurice Torres, Sam Deroo – Paweł Zatorski (libero) oraz Sławomir Jungiewicz, Rafał Szymura.

 

3. kolejka PlusLigi:

 

2017-10-07: Asseco Resovia – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (35:33, 18:25, 23:25, 24:26)                             
2017-10-07: Cuprum Lubin – Dafi Społem Kielce (godzina 17.00)            
2017-10-07: Indykpol AZS Olsztyn – BBTS Bielsko-Biała (17.00)                            
2017-10-07: Łuczniczka Bydgoszcz – MKS Będzin (17.00)                            

2017-10-08: Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów (12.30; transmisja – Polsat Sport)

2017-10-08: Aluron Virtu Warta Zawiercie – Trefl Gdańsk (17.00)
2017-10-08: Cerrad Czarni Radom – Espadon Szczecin (17.00)
2017-10-09: Onico Warszawa – GKS Katowice (18.00; transmisja – Polsat Sport)