W pierwszej połowie obie drużyny atakowały agresywnie, ale żadna nie wypracowała sobie dogodnej, stuprocentowej okazji do zdobycia bramki. W drugiej części pojedynku zespół trenera Marka Dragosza z Krakowa miał nieznaczną przewagę, jednak po 50 minutach gry było nadal 0:0.

W drugiej minucie dogrywki gola uzyskał 17-letni Jakub Kożuch (Gloria Varsovia), król strzelców i najlepszy zawodnik tegorocznego sezonu ekstraklasy w amp futbolu. Na 2:0 podwyższył Bartosz Łastowski (Kuloodporni Bielsko-Biała), który w tym turnieju zdobył 11 bramek i jest liderem klasyfikacji. O cztery gole wyprzedza tureckiego zawodnika, a gospodarze zagrają wieczorem z Anglią o złoto.

W ostatniej minucie dogrywki turecki sędzia podyktował rzut karny dla Hiszpanów. Po wznowieniu gry sędzia zaliczył bramkę Łastowskiego zdobytą w ostatniej sekundzie i mecz zakończył się wynikiem 3:1. Brązowy medal to największy sukces polskiej reprezentacji w historii tej dyscypliny w kraju.

Niedzielna półfinałowa porażka z gospodarzami 0:2 nie podcięła skrzydeł biało-czerwonym, tylko – jak podkreślali zawodnicy – jeszcze bardziej ich wzmocniła i dodała wiary, że mogą stanąć na podium.

- Turcy to jedna z najlepszych dziś drużyn na świecie. Przegrana nas nie załamała. Naszą postawę doceniła dwutysięczna rzesza miejscowych kibiców, która po końcowym gwizdku zgotowała nam owację na stojąco. Wierzyliśmy, że zdobędziemy medal i go zdobyliśmy – powiedział obrońca Przemysław Świercz (Husaria Kraków).

Trener Dragosz zwrócił uwagę, że nad Bosforem są aż trzy poziomy ampfutbolowych rozgrywek, w których setki zawodników rywalizują o miejsce w kadrze.

Finał Anglia – Turcja, a także ceremonia zakończenia turnieju odbędzie się na ponad 40-tysięcznym stadionie Vodafone Park w Stambule, na którym na co dzień grają piłkarze Besiktasu.

- Myślę, że będzie to dla nas ogromne wydarzenie, a możliwość odebrania medalu na wypełnionym stadionie Besiktasu może być taką – jakby powiedział Tomasz Hajto – truskawką na torcie – dodał Dragosz.

Jego podopieczni awansowali ze swej grupy eliminacyjnej z pierwszego miejsca po trzech zwycięstwach nad Francuzami 5:1, Belgami 4:0 i Włochami 3:0. W ćwierćfinale pokonali Irlandię 5:0, a w półfinale przegrali z Turcją 0:2.

W mistrzostwach Europy biało-czerwoni występowali w składzie: bramkarze Łukasz Miśkiewicz (Kuloodporni Bielsko-Biała) i Jakub Popławski (Gloria Varsovia), zawodnicy w polu: Rafał Bieńkowski, Sebastian Ziółkowski (obaj GKS Góra koło Płocka), Dawid Dobkowski, Jakub Kożuch (obaj Gloria Varsovia), Mateusz Kabała, Krystian Kapłon, Tomasz Miś, Przemysław Świercz (wszyscy Husaria Kraków), Bartosz Łastowski, Piotr Mizera i Krzysztof Wrona (wszyscy Kuloodporni Bielsko-Biała).