Anderlecht spisuje się w tym sezonie w kratkę, ale wygrał dwa ostatnie spotkania, więc powoli zbliżał się do pierwszego Club Brugge, które zaskakująco dobrze spisuje się w tym sezonie (osiem wygranych w dziewięciu meczach). Nie można było tego powiedzieć o Łukaszu Teodorczyku - zaledwie dwa trafienia w dziewięciu kolejkach to nie był z pewnością wynik satysfakcjonujący reprezentanta Polski.

 

Na swoje szczęście w piątkowy wieczór nieco poprawił swoje statystyki. W czterdziestej trzeciej minucie Teodorczyk otrzymał podanie od Adriena Trebela i płaskim strzałem pokonał bramkarza rywali. Była to trzecia bramka w tym sezonie i pierwsza od ponad dwóch miesięcy! Po tym trafieniu Anderlecht prowadził już 4:1, bo wcześniej gole strzelili Pieter Gerkens oraz Henry Onyekuru (2).

I choć Mechelen zdobyło w drugiej połowie dwie bramki, a Anderlecht zagrał fatalnie, to jednak gościom udało się utrzymać zwycięstwo. Dzięki temu mistrzowie Belgi znajdują się aktualnie na trzecim miejscu w tabeli.

 

KV Mechelen - Anderlecht 3:4 (1:4)

 

Bramki: Schoofs 34, Pedersen 60, Bande 90+1 - Gerken 18, Onyekuru 30, 37, Teodorczyk 43.

 

Mechelen: Coosemans - Rherras, Vitas (46 El Messaoudi), Cocalic, Tomecak - de Witte, Schoofs - Rits, Croizet, Bande - Ganvoula (55 Pedersen).

 

Anderlecht: Boeckx - Appiah, Kara, Kums, Deschacht - Dendoncker, Trebel - Gerkens (86 Chipciu), Hanni (74 Stanciu), Onyekuru (90+3 Obradovic) - Teodorczyk.

 

Żółte kartki: de Witte - Hanni, Boeckx, Dendoncker..