Bartoszek pracuje w Niecieczy niespełna miesiąc. Pod jego kierunkiem Bruk-Bet pokonał 2:1 Lechię Gdańsk i przegrał 0:1 z Wisłą w Płocku. Dopiero podczas przerwy na mecze reprezentacji szkoleniowiec ten miał okazję lepiej poznać zespół i popracować nad poprawą formy. W poprzednim tygodniu piłkarze przeszli badania motoryczne, a w sobotę zagrali w Myślenicach sparing z Wisłą Kraków, który przegrali 0:1.

- Wynik nie miał dla mnie większego znaczenia. Przyjrzałem się kilku piłkarzom, których wcześniej nie miałem okazji widzieć w trakcie meczu. Mieliśmy okresy dobrej, agresywnej gry i to może cieszyć. Do spotkania z Arką przystąpimy pełni optymizmu. Musimy podjąć walkę, wierzę że zagramy lepiej niż ostatnio – powiedział Bartoszek.

W czwartek kontrakt z Bruk-Betem, ważny do końca sezonu, podpisał pomocnik Jakub Mrozik, który ostatnio był piłkarzem Korony Kielce. Trener Bartoszek zna go doskonale z okresu wspólnej pracy w Chojniczance Chojnice i liczy, że wzmocni rywalizację w środku pola, zwłaszcza że pod znakiem zapytania stoi występ w sobotnim meczu Vlastimira Jovanovica. Czarnogórzec ma problemy zdrowotne i trenuje indywidualnie, podobnie jak Kamil Słaby i Krystian Peda. Sztab medyczny ma jednak zrobić wszystko, aby przygotować Jovanovica do gry, zwłaszcza że za kartki pauzować będzie Mateusz Kupczak. Gotowy do występu przeciwko Arce będzie Bartosz Śpiączka, który już wyleczył drobny uraz. To dobra wiadomość dla kibiców Bruk-Betu, bo drugi napastnik Vladislavs Gutkovskis, po niedawnej operacji kolana, w tym roku już nie pojawi się na boisku.

Po jedenastu kolejkach Bruk-Bet, z dorobkiem ośmiu punktów, zajmuje czternaste miejsce w tabeli. Szymon Pawłowski, który pod koniec sierpnia przeniósł się do Niecieczy z Lecha Poznań liczy, że spotkanie z Arką pozwoli drużynie odskoczyć od strefy spadkowej.

- Musimy zagrać przez cały mecz, jak w pierwszej połowie w Płocku przeciwko Wiśle. Mam nadzieję, że dobrze przepracowaliśmy okres przerwy na reprezentację. Najpierw mieliśmy mocne treningi, w tym tygodniu ćwiczyliśmy już pod kątem spotkania z Arką. To twardo grający zespół, będący w dobrej formie. Spodziewam się walki na całym boisku. Zapraszam kibiców na stadion. Wiadomo, jaka jest nasza sytuacja w tabeli, dlatego liczymy na ich doping, a zdobywając trzy punkty będzie chcieli im podziękować za wsparcie – powiedział Pawłowski.