Nice 1 Liga: Przerwana passa Ruchu, Chrobry nie wykorzystał okazji

Piłka nożna
Nice 1 Liga: Przerwana passa Ruchu, Chrobry nie wykorzystał okazji
fot. Cyfrasport

Chrobry Głogów nie wykorzystał okazji do wspięcia się na fotel wicelidera, a Puszcza Niepołomice przerwała dobrą passę Ruchu Chorzów. W środę odbyły się zaległe mecze Nice 1 Ligi.

Walczący o pozycję wicelidera Chrobry Głogów niespodziewanie przegrał w Sosnowcu z Zagłębiem 1:2. W 24. minucie gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Szymona Lewickiego. Faworyzowani piłkarze Chrobrego odpowiedzieli dopiero na kwadrans przed końcem i to z rzutu karnego, który pewnie wykorzystał Przemysław Stolc. Mimo dobrej drugiej połowy przyjezdnych, Zagłębie nie dało za wygraną i dopięło swego kilka minut później. Zwycięską bramkę zdobył Wojciech Łuczak, ale gospodarze wciąż znajdują się na odległym, 17. miejscu. Chrobry jest na 4. pozycji.

 

Jednym z lepiej zapowiadających się środowych meczów było starcie Rakowa Częstochowa z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Spotkanie idealnie rozpoczęło się dla gości. W polu karnym strzelał Miłosz Kozak, niefortunnie - bo prosto w Andrzeja Niewulisa - piłkę "wypluł" bramkarz Rakowa, a ta odbiła się od stopera i trafiła prosto do bramki. W dalszej fazie "Górale" cofnęli się na własną połowę, ale Raków wyrównał w 79. minucie za sprawą Krysiana Wójcika.

 

Rozpędzony Ruch Chorzów zatrzymała w środę Puszcza Niepołomice. Pomimo słabego początku, w 9. minucie to Ślązacy objęli prowadzenie. Błyskawiczną kontrę strzałem w kierunku dalszego słupka wykończył Brazylijczyk Mello. Już chwilę później było 1:1, bo niecelne wybicie z pola karnego pewnym strzałem na gola zamienił Bartosz Żurek. Bramka na 2:1 dla Puszczy to prezent arbitra Tomasza Wajdy, który podyktował "jedenastkę" pomimo faktu, że faul na Longinusie Uwakwe miał miejsce poza "szesnastką". Zwycięskie trafienie zapisał na swoim koncie Maciej Domański.

 

Remisem z kolei zakończył się mecz Pogoni Siedlce z Olimpią Grudziądz. Drużyna z Mazowsza, mając na uwadze minimalną przewagę nad strefą spadkową, liczyła w tym spotkaniu na 3 punkty. W 57. minucie gola zdobył nawet Adrian Paluchowski, ale sztuka odskoczenia od spadkowiczów nie udała się za sprawą Wolodymyra Kowala, który - zaledwie 2 minuty po bramce gospodarzy - wyrównał na 1:1.

 

W ostatnim zaległym spotkaniu GKS Katowice podejmował Stomil Olsztyn. Tuż przed przerwą silnym strzałem w polu karnym popisał się Mateusz Mączyński, piłka odbiła się jeszcze od bramkarza i wpadła do siatki. W 62. minucie dobre, prostopadłe podanie otrzymał Andreja Prokic, a w sytuacji "sam na sam" przelobował wychodzącego z bramki Skibę. Gola kontaktowego zdobył Artur Siemaszko, ale marzenia Stomilu o punktach zakończył w 82. minucie strzałem z główki Lukas Klemenz. GKS umocnił się zatem w środkowej części tabeli, a Stomil, chcąc utrzymać się w l lidze, musi zacząć punktować w innych meczach.

 

Zagłębie Sosnowiec - Chrobry Głogów 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Szymon Lewicki (24), 1:1 Przemysław Stolc (77-karny), 2:1 Wojciech Łuczak (84)

 

Raków Częstochowa - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Andrzej Niewulis, sam. (8), 1:1 Krystian Wójcik (79)

 

Puszcza Niepołomice - Ruch Chorzów 2:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Giacomo Melo (10), 1:1 Bartosz Żurek (12), 2:1 Maciej Domański (44)

 

Pogoń Siedlce - Olimpia Grudziądz 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Adrian Paluchowski (57), 1:1 Wołodymyr Kowal (60)

 

GKS Katowice - Stomil Olsztyn 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Mateusz Mączyński (44), 2:0 Andreja Prokic (62), 2:1 Artur Siemaszko (68-karny), 3:1 Lukas Klemenz (82-głową).

 

KJ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze