Sarri rozczarowany początkiem meczu z Manchesterem City
Trener Napoli Maurizio Sarri nie krył rozczarowania początkiem meczu w wykonaniu swoich podopiecznych we wtorkowym spotkaniu z Manchesterem City (1:2) w piłkarskiej Lidze Mistrzów. Całe spotkanie w barwach włoskiego zespołu rozegrał Piotr Zieliński.
Po 13 minutach goście przegrywali w Manchesterze 0:2, a bramki zdobyli Raheem Sterling i Gabriel Jesus.
- Nie wiem co się stało w pierwszych 30 minutach. Pozostawiliśmy zbyt wiele wolnego miejsca temu niszczycielskiemu zespołowi, który nas za to ukarał - powiedział Sarri.
Potem goście nawiązali równorzędną walkę. W 38. minucie mieli okazję na bramkę kontaktową, ale rzutu karnego nie wykorzystał Dries Mertens. W drugiej połowie skuteczniejszy w tym elemencie okazał się Amadou Diawara. Napoli nie zdołało jednak wyrównać.
- Prezentowaliśmy się bardzo mizernie, ale w pozostałej części spotkania graliśmy już bardzo dobrze. Przez ponad godzinę prezentowaliśmy ten sam poziom co Manchester City. Udało nam się wrócić do gry i walczyć, a niewiele zespołów byłoby w stanie tego dokonać. Sprawiliśmy rywalom sporo kłopotów - ocenił szkoleniowiec drużyny z Neapolu.
Po trzech kolejkach Napoli z trzema punktami zajmuje trzecie miejsce w grupie F.
- Żałujemy, że nie wykorzystaliśmy pierwszego karnego, ale wiemy, że jesteśmy na dobrej drodze, aby nawiązać rywalizację w Europie - zakończył Sarri.
Napoli, którego zawodnikiem jest także leczący kontuzję Arkadiusz Milik, dużo lepiej radzi sobie w Serie A. Z kompletem punktów po ośmiu kolejkach prowadzi w tabeli, a w sobotę podejmie Inter Mediolan, który traci do lidera dwa oczka.
Komentarze