Była to dziewiąta konfrontacja tych zawodniczek i po raz siódmy lepsza była Pliskova. W takim samym wymiarze co z Muguruzą wygrała dwa dni wcześniej z Amerykanką Venus Williams i jako pierwsza w stawce zapewniła sobie udział w fazie pucharowej. Rozstrzygnięcie na swoją korzyść wtorkowego meczu zajęło jej 63 minuty - trzy razy dłużej na korcie przebywały tego dnia w Singapurze Williams i Jelena Ostapenko (7.). 37-letnia zawodniczka z USA pokonała młodszą o 17 lat Łotyszkę 7:5, 6:7 (3-7), 7:5.

 

Czeszka, która w tym roku była przez pewien czas liderką listy WTA, zwyciężyła w największej liczbie meczów na kortach twardych w tym sezonie. Eksperci podkreślają, że cechuje ją stabilność formy w przeciwieństwie do Muguruzy, która zastąpiła Pliskovą 11 września na czele światowej listy (sama straciła potem miano pierwszej rakiety świata na rzecz Rumunki Simony Halep).

 

Muguruza, która w tym roku triumfowała w Wimbledonie, po raz trzeci z rzędu startuje w turnieju masters. Dwa lata temu odpadła w półfinale, a w poprzednim sezonie zatrzymała się na fazie grupowej. Czeszka debiutowała w tej imprezie rok temu i nie zdołała awansować do półfinału.

 

W czwartek Pliskova zmierzy się z Ostapenko, a Muguruza z Williams powalczą o awans do fazy pucharowej. Dzień wcześniej spotkania drugiej kolejki rozegrają tenisistki z Grupy Czerwonej.