Tylko 70 minut trwało decydujące o tytule spotkanie w Wiedniu. 23-letni Pouille nie dał większych szans starszemu o 9 lat przyjacielowi. Chociaż przed meczem, zdaniem dziennikarzy reprezentujących sponsora turnieju Kronen Zeitung, większe szanse miał Tsonga z racji doświadczenia i obycia w finale w Wiedniu (zwycięstwo 2011, porażka 2016). Dziś jednak kondycyjnie nie wytrzymał trudów ostatnich meczy i nie miał atrybutów w grze, aby przeciwstawić się młodszemu tenisiście, dla którego to trzeci w tym roku i czwarty w całej karierze tytuł.

Wcześniej w finale debla triumfowali Hindus Rohan Bopanna i Urugwajczyk Pablo Cuevas, którzy po obronie dwóch piłek meczowych pokonali Brazylijczyka Marcelo Demolinera i Amerykanina Sama Querreya 7:6(7), 6:7(4), 11-9.  

Na koniec turnieju warto wspomnieć o Dominicu Thiemie. Tu w Wiedniu poświęcono mu dużo uwagi. Niestety Austriak przegrał w 1/8 finału z Richardem Gasquetem. Później odwołał start w ATP Masters 1000 w Paryżu, by ostatecznie zmienić decyzję. Wszystko to ze względu na problemy zdrowotne. Długo nie znaliśmy przyczyn. Wczoraj jego trener Günther Bresnik w wywiadzie dla austriackiej telewizji publicznej ORF przyznał, że Thiem ma rany między palcami u stóp. Leczenie specjalną maścią jakiemu jest teraz poddawany uśmierza ból i pomaga. Od lekarzy otrzymał zielone światło na start w Paryżu.

Po następnym turniej Masters 1000 we Francji poznamy skład turnieju Mistrzów w Londynie (12-19 listopada), który zwieńczy sezon. Pewni udziału są Szwajcar Roger Federer, Hiszpan Rafael Nadal, Niemiec Alexander Zverev, Austriak Dominic Thiem, Chorwat Marin Cilic, Bułgar Grigor Dimitrow.