Strzela w Legii najwięcej, ale do zarobków Sadiku i Chukwu mu daleko

Piłka nożna
Strzela w Legii najwięcej, ale do zarobków Sadiku i Chukwu mu daleko
fot.Cyfrasport

"Super Express" ujawnił zarobki napastników Legii Warszawa. Najlepszy strzelec mistrzów Polski - Jarosław Niezgoda w porównaniu z Armando Sadiku, czy Danielem Chimą Chukwu zarabia śmiesznie mało. Choć w głównej mierze ciężar strzelania goli w ekipie z Łazienkowskiej 3 spoczywa na młodym polskim atakującym, to zupełnie nie przekłada się to na wynagrodzenie.

Latem stołeczny klub pozyskał czołowego snajpera z ligi szwajcarskiej - Sadiku, ale Albańczyk póki co nie może odnaleźć właściwego rytmu. Do tej pory strzelił tylko dwa gole w lidze. Jeszcze gorzej sprawy mają się ze sprowadzonym pół roku wcześniej Chukwu. Nigeryjczyk w pierwszej drużynie Legii wciąż czeka na premierowe trafienie.

Na przeciwnym biegunie znajduje się z kolei Niezgoda, który jest najlepszym napastnikiem w warszawskiej drużynie. W ośmiu meczach ligowych strzelił pięć goli i w dużej mierze dzięki niemu ekipa prowadzona przez Romeo Jozaka plasuje się w czołówce Lotto Ekstraklasy. 22-latek, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Ruchu Chorzów bez wątpienia zasługuje na uznanie w oczach sztabu szkoleniowego oraz kibiców.

"Super Express" postanowił przyjrzeć się zarobkom napastników z Łazienkowskiej 3. Niezgoda w porównaniu ze wspomnianymi Chukwu i Sadiku wypada mizernie mimo, że dwójka z zagranicy może pozazdrościć mu skuteczności. Reprezentant Polski U-21 rocznie inkasuje nieco ponad 70 tysięcy euro rocznie. Z kolei reprezentant Albanii na mocy kontraktu z 12-krotnym mistrzem Polski zarabia 420 tysięcy euro. Natomiast Nigeryjczyk pobiera z kasy klubie jeszcze więcej, bo aż pół miliona euro.

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze