Arsenal sprawił Manchesterowi City nieco problemów, jednak był zespołem o klasę gorszym od lidera Premier League. Mimo to, Arsene Wenger na pomeczowej konferencji mówił:
Ciężko będzie zatrzymać Manchester City przy takich błędach sędziów. Sędziowie nie dostrzegli nurkowania Sterlinga, a przecież lubi to robić, zaś bramka na 3:1 padła ze spalonego. Nie mam zamiaru niczego odbierać rywalom, ale wszyscy widzieli co się stało. Są bardzo silni, ale korzystają na błędach sędziów.
 
 
Nie da się ukryć, że David Silva był w momencie podania od Fernandinho na spalonym, jednak Wenger powinien mieć pretensje do swoich obrońców za bierność. Po podaniu podnieśli oni ręce w górę i czekali na gwizdek, a ten nigdy nie nadszedł. Skutkiem tego Silva bezkarnie zagrał do Gabriela Jesusa, który dobił gości.
 
Manchester City miał zdecydowaną przewagę w hicie i tylko dobrej postawie Petra Cecha goście mogą zawdzięczać tak niską porażkę. Był jednak moment w meczu, kiedy goście mogli sprawić Guardioli nieco problemów. Po bramce Alexandre'a Lacazette'a Kanonierzy mieli swój moment, jednak później zostali stłamszeni przez The Cityzens. Menedżer gospodarzy odpowiedział 68-letniemu Francuzowi:
Karny był karnym, spalony był spalonym, ale wygraliśmy dlatego, że byliśmy po prostu lepsi. Nie wiem, czy kiedykolwiek moja drużyna tak dobrze rozpoczęła sezon. W starciu z Arsenalem brakowało nam tylko wykończenia, bo mogliśmy zdobyć pięć czy sześć bramek więcej.