35-letni Kubot i jego partner Melo połączyli siły przed tym sezonem, a efekty są piorunujące. Polsko-brazylijska para wspięła się na szczyt rankingu ATP po drodze wygrywając aż sześć tytułów, w tym najbardziej imponujący - triumf w Wimbledonie. Na zakończenie niezwykle udanego roku para Kubot/Melo przystąpiła do turnieju ATP Finals w Londynie, gdzie miała za zadanie obronić wywalczoną pozycję lidera w rankingu.

Do tego celu potrzebowali oni zwycięstw w fazie grupowej, a jedno okazało się wystarczające. Na otwarcie grupy A po dwóch setach twardej walki Kubot i jego partner zwyciężyli 2:0 (7:6, 6:4) nad Ivanem Dodigiem i Marcelo Garnollersem-Pujolem. Szczególnie zacięta była końcówka pierwszej partii, którą wyżej rozstawieni debliści wygrali dopiero po tie-breaku. W drugim secie prowadzili już 4:2 i mieli szansę na przełamanie kolejnego gema, jednak rywale doprowadzili do remisu. Przesądził dopiero gem dziesiąty, zakończony efektownym returnem Kubota.

 

Polsko-brazylijski duet dzięki szczęśliwemu układowi pozostałych spotkań już teraz zapewnił sobie pierwsze miejsce rankingu ATP na koniec roku 2017! "Zaniemówiłem! Nie oczekiwałem, że ten moment nadejdzie, ale to się wydarzyło!" - mówił po meczu niesamowicie szczęśliwy Kubot.

Oprócz nich w grupie A są jeszcze słynni amerykańscy bliźniacy Mike i Bob Brynowie oraz Brytyjczyk Jamie Murray i Brazylijczyk Bruno Soares. W bezpośrednim starciu obu par górą byli Amerykanie, którzy zwyciężyli 2:1 po niezwykle zaciętej batalii.

Kubot/Melo - Dodig/Granollers-Pujol 2:0 (7:6 [2], 6:4)

Cały turniej deblowy na sportowych antenach Polsatu.