Nazywana "Królową pokera" Fryer udała się do Rozvadova, aby wziąć udział w niedzielnym turnieju World Series Europe, którego pula nagród wynosiła 10 milionów euro. Dzień wcześniej, prowdzony przez jej koleżankę samochód, ze względu na gęstą mgłę, uderzył w betonowy filar, a brytyjska pokerzystka zginęła na miejscu.

- To był dla nas ogromny szok. Nadal wydaje się to nierealne. Ostatnio wszystko udawało się Emmie i była szczęśliwsza niż kiedykolwiek - powiedziała matka kobiety.

- Wina za śmierć Emmy nie leży po stronie kierującej samochód koleżanki. To był tylko nieszczęśliwy wypadek - powiedziała siostra zmarłej.

 



Fryer, która odniosła ostatnio sukcesy w turniejach w Sheffield i Nottingham, planowała w najbliższym czasie porzucić pracę na rzecz Bet365 i rozpocząć profesjonalną karierę pokerową. W ostatnim czasie wyszła za mąż.

- Emma była niezwykle towarzyska. Gdy ktokolwiek ją spotykał, od razu zapadała mu w pamięć. Wszędzie było jej pełno - dodała siostra zmarłej.

Fryer była żonata z Garym Morrisem. Osierociła dwójkę dzieci: 20-letnią Gemmę i 18-letnią Jessikę.