Polki znakomicie rozpoczęły spotkanie z faworytem grupy i piątą drużyną mistrzostw Europy. Po rzutach Pauliny Misiek i Agnieszki Kaczmarczyk prowadziły 11:5, a szkoleniowiec Turczynek Ekrem Memnun zmuszony był do wzięcia czasu. Jego uwagi niewiele pomogły nieco zdekoncentrowanym koszykarkom znad Bosforu. Po koszu Magdaleny Szajtauer Polska prowadziła po 10 minutach 16:9.

 

W drugiej kwarcie Turczynki wzmocniły obronę. Rzut Misiek zza linii 6,75 m, który dał biało-czerwonym najwyższe prowadzenie w spotkaniu 19:11, był jedynym z gry w pierwszych sześciu minutach tej części. Polki straciły 15 punktów z rzędu i w 16. minucie przegrywały 19:26.

 

Przewaga koszykarek z Turcji była coraz bardziej wyraźna, co wynikało z ich dominacji w strefie podkoszowej. Drugą kwartę Polska przegrała 14:26 i po 20 minutach było 35:30 dla rywala. Do przerwy Turczynki wygrywały walkę pod tablicami aż 25:13.

 

Naturalizowana Amerykanka, środkowa Quanitra Hollingsworth była nie do zatrzymania dla polskich zawodniczek, mimo że trener Arkadiusz Rusin próbował różnych ustawień taktycznych. W całym spotkaniu zdobyła 14 pkt i miała osiem zbiórek. Z dystansu skuteczna były natomiast Cansu Koksal i Tugce Canitez.

 

W 26. minucie Turcja uzyskała 13-punktową przewagę 50:37. Polki miały kłopoty z fizyczną grą rywalek - w całym spotkaniu miały zaledwie 22 procent skuteczności rzutów za dwa punkty, podczas gdy rywalki 45 procent. Biało-czerwone lepiej trafiały zza linii 6,75 m (9 z 21, czyli 41 proc.), ale podobną skuteczność w tym elemencie miały gospodynie (40 proc. - 6 z 15).

 

W ostatniej części Turczynki powiększały przewagę nad podopiecznymi trenera Arkadiusza Rusina, uzyskując najwyższe prowadzenie 70:49 w 36. minucie. Koszykarki znad Bosforu zdominowały walkę pod tablicami i miały dwa razy więcej zbiórek (52:25). Polki natomiast miały o dziesięć więcej przechwytów (14) od rywalek, ale niska skuteczność w ataku zniweczyła ich dobrą momentami grę w defensywie.

 

Polki kolejne spotkania w eliminacjach rozegrają w lutym 2018 r. - obydwa na wyjeździe, najpierw z Estonią, a następnie z Białorusią.

 

Turcja - Polska 73:53 (9:16, 26:14, 21:12, 17:11)

 

Turcja: Quanitra Hollingsworth 14, Cansu Koksal 14, Olcay Cakir Turgut 11, Tugce Canitez 10, Ayse Cora 7, Tilbe Senyurek 5, Behar Caglar 5, Merve Aydin 4, Pelin Bilgic 3, Elif Emirtekin 0;

 

Polska: Aleksandra Pawlak 12, Paulina Misiek 11, Weronika Gajda 9, Agnieszka Kaczmarczyk 8, Magdalena Ziętara 6, Magdalena Szajtauer 2, Justyna Żurowska-Cegielska 2, Angelika Stankiewicz 2, Karolina Poboży 1, Julia Adamowicz 0, Anna Makurat 0, Agnieszka Skobel 0.