Drużyna z Bielska-Białej fatalnie prezentowała się od początku obecnego sezonu, przegrała kolejno z Asseco Resovią (1:3), Indykpolem AZS Olsztyn (1:3), Cuprum Lubin (1:3), Cerrad Czarnymi Radom (0:3), Jastrzębskim Węglem (0:3), Onico Warszawa (0:3), GKS Katowice (1:3), ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (0:3), a w 9. kolejce z MKS Będzin (1:3). Po tej serii porażek funkcję pierwszego trenera BBTS objął Paweł Gradowski, który zastąpił słowackiego szkoleniowca Rastislava Chudika.

 

Ekipa Espadonu Szczecin plasowała się w czołówce tabeli z bilansem 17 punktów (5 zwycięstw – 4 porażki, ale tylko w jednym z dotychczasowych spotkań nie zdobyli punktu). Podopieczni trenera Michała Gogola w poprzedniej kolejce pewnie ograli Dafi Społem Kielce 3:0.

 

Siatkarze BBTS i Espadonu nie rozpieścili tym spotkaniem bardziej wybrednych sympatyków siatkówki. Gra obu ekip falowała, nie zabrakło jednak emocji. W pierwszej partii gospodarze nie mieli wiele do powiedzenia, wyraźnie przegrywali od początku (1:4, 2:8) i w dalszej części seta nie byli w stanie zagrozić rywalom, którzy spokojnie zmierzali po zwycięstwo. Piłkę setową asem serwisowym wywalczył Mateusz Malinowski (17:24), a przestrzelona zagrywka gospodarzy zakończyła tę partię.

 

Drugi set również rozpoczął się niepomyślnie dla gospodarzy (0:3), którzy tym razem szybko opanowali sytuację i odrobili straty (4:4), a następnie uzyskali prowadzenie po serii pięciu wygranych piłek (9:5). Siatkarze BBTS wykorzystali fatalne przyjęcie oraz brak skuteczności w ataku w ekipie rywali i utrzymywali przewagę. Decydujące punkty zdobyli po błędach rywali: najpierw Marcin Wika przestrzelił atak, a po chwili arbiter odgwizdał siatkarzom ze Szczecina rzuconą piłkę (25:20).

 

Na początku trzeciej odsłony obie ekipy toczyły wyrównaną walkę (7:7,12:12), w końcówce jednak przewagę zaczęli uzyskiwać gracze Espadonu (15:18, 18:22). Dwa decydujące punkty dla gości wywalczył Michał Ruciak, najpierw skutecznie zaatakował z lewego skrzydła, a następnie ustalił wynik seta na 20:25 obijając blok rywali.

 

W secie czwartym, po wyrównanym początku, wyraźną przewagę uzyskali gospodarze. Przy stanie 18:12 wydawało się, że pewnie wygrają tę partię, goście zdołali jednak wygrać sześć akcji z rzędu i odrobić straty (18:18)! Kapitalnie zaprezentował się w tym fragmencie Jeffrey Menzel. Końcówka seta to znów jednak chwile słabości siatkarzy Espadonu. Gdy Piotr Łukasik obił blok ekipa BBTS miała piłkę setową (24:21), a po nieczystym odbiciu Bartosza Gawryszewskiego mogli świętować pierwszy zdobyty w obecnym sezonie punkt.

 

Gospodarze doprowadzili więc do tie-breaka, w którym wypracowali sobie dwa punkty zaliczki przy zmianie stron (8:6), później prowadzili nawet 12:8, przyjezdni zdołali odrobić straty (12:12). Trzy kolejne punkty padły jednak łupem ekipy BBTS; atak Bartosza Cedzyńskiego z przechodzącej piłki zapewnił gospodarzom pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. MVP: Piotr Łukasik.

 

BBTS Bielsko-Biała – Espadon Szczecin 3:2 (18:25, 25:20, 20:25, 25:21, 15:12)

 

BBTS: Piotr Łukasik (18), Wiaczesław Tarasow, Mariusz Gaca (10), Bartosz Cedzyński (12), Harrison Peacock (2), Oleg Krikun (3) – Kajetan Marek (libero) oraz Jarosław Macionczyk, Jakub Bucki (10), Bartosz Janeczek (11), Tomasz Piotrowski (1).
Espadon: Bartłomiej Kluth (13), Michał Ruciak (15), Justin Duff (11), Tomasz Kowalski, Marcin Wika (10), Bartosz Gawryszewski (9) – Adrian Mihułka (libero) oraz Mateusz Malinowski (8), Marcin Jaskuła (libero), Eemi Tervaportti (1), Jeffrey Menzel (7).

 

Pozostałe mecze 10. kolejki PlusLigi:

 

2017-11-18: Asseco Resovia – Cerrad Czarni Radom (14.45; transmisja – Polsat Sport)

2017-11-18: Jastrzębski Węgiel – Łuczniczka Bydgoszcz (15.00)

2017-11-18: PGE Skra Bełchatów – GKS Katowice (15.00)

2017-11-18: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Będzin (17.00)

2017-11-18: Aluron Virtu Warta Zawiercie – Onico Warszawa (17.00)

2017-11-19: Indykpol AZS Olsztyn – Cuprum Lubin (14.45; transmisja – Polsat Sport)

2017-11-19: Dafi Społem Kielce – Trefl Gdańsk (15.00).