Ekstraklasa: Wisła Płock przygotowana na trudne wyzwanie

Piłka nożna
Ekstraklasa: Wisła Płock przygotowana na trudne wyzwanie
fot. PAP

Po trzech porażkach z rzędu piłkarze Wisły Płock jadą do Poznania, gdzie w niedzielę w 17. kolejce ekstraklasy spotkają się z Lechem. To bardzo trudne wyzwanie, chociaż "Kolejorz" nie wygrał od pięciu kolejek - uważa prezes płocczan Jacek Kruszewski.

- Statystyki nie przemawiają na naszą korzyść, ale w meczu 2. kolejki, w Płocku, po golu Dominika Furmana pokazaliśmy, że można z Lechem wygrać. Będziemy walczyć o punkty, ale jesteśmy przygotowani na bardzo trudne wyzwanie - powiedział.

Przed tygodniem Wisła przegrała w Gdańsku z Lechią 0:3. Pierwszego gola straciła po fatalnym błędzie bramkarza Seweryna Kiełpina w 4 min. Ponieważ nie był to pierwszy poważny kiks zawodnika, w klubie rozglądali się za golkiperem, który byłby dla niego konkurencją.

- Dziś podpisaliśmy 2,5-letni kontrakt z Thomasem Daehne, który zostanie nowym bramkarzem Wisły Płock. Niestety nie wystąpi w Poznaniu. Miał kontrakt z najlepszą ekipą Finlandii - HJK Helsinki do końca listopada, od 1 grudnia będzie już naszym zawodnikiem, ale polskie przepisy nie pozwalają, by dołączył do drużyny poza okienkiem transferowym. Thomas jest w Płocku, odwiedził klub, obejrzał szatnie, boisko, odbył spacer po mieście. Jego debiut w barwach pierwszej drużyny może nastąpić dopiero w lutowym meczu z Górnikiem Zabrze. Chcę dodać, że jednocześnie złożyliśmy propozycję przedłużenia kontraktu Kiełpinowi - zaznaczył prezes Kruszewski.

23-letni Daehne z HJK Helsinki wywalczył mistrzostwo i krajowy puchar. W sezonie zagrał w sumie w 76 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, w których puścił 67 bramek, a 32 razy zachował czyste konto. Tylko w 30 meczach w 2017 roku 13 razy wyjmował piłkę z siatki i aż 20 razy nie dał się pokonać. Niemiec ma na swoim koncie występy w juniorskich reprezentacjach swojego kraju od U-16 do U-20.

- Bramkarza szukaliśmy od kilku miesięcy, chcemy, by Kiełpin czuł na plecach oddech rywala. Kontrakt z Niemcem nie oznacza, że przekreślamy Seweryna, teraz od niego zależy, czy wywalczy sobie miejsce między słupkami. Zobaczymy, jak nasz nowy nabytek wkomponuje się do drużyny - przyznał prezes.

W ostatnich pięciu meczach, które zostały drużynie do rozegrania w tym roku, w bramce stał będzie Seweryn Kiełpin.

- Czekają nas trzy bardzo trudne spotkania na wyjeździe z zespołami z czołówki. O punkty walczyć będziemy w Poznaniu z Lechem, w Krakowie z Wisłą i z Legią w Warszawie. Do tego w Płocku podejmiemy Arkę Gdynia i Sandecję Nowy Sącz. Zdobyliśmy 20 pkt., więcej niż w tym samym momencie przed rokiem, ale mimo trudnych pojedynków, zamierzamy dopisać do swojego konta kolejne. W zespole jest pełna mobilizacja - zapewnił sternik klubu.

Jego zdaniem Lech to drużyna grająca efektownie i skutecznie.

- W Poznaniu jeszcze nigdy nie wygraliśmy, jedyny remis wywalczyliśmy w 2002 roku, czas by podreperować tę statystykę. Jestem przekonany, że nie stoimy na straconej pozycji. Dokładnie przeanalizowaliśmy spotkanie z Lechią, strata bramki w 4. min sprawiła, że posypała się przygotowana przez trenera Jerzego Brzęczka taktyka. Przede wszystkim musimy się ustrzec prostych błędów, które tak bardzo podcinają skrzydła. Ja wierzę we wszystkich naszych zawodników, także w Kiełpina. Nie jest wykluczone, że w meczu w Poznaniu zobaczymy na murawie nowe twarze. Trener nie boi się podejmować odważnych decyzji. Na pewno tanio skóry nie sprzedamy - zakończył Kruszewski.

Niedzielny mecz Lech Poznań – Wisła Płock rozpocznie się o 15.30.

no, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze