Początek sezonu nie zwiastował problemów BVB. Borussia wygrała sześć z pierwszych siedmiu spotkań, a pierwszą bramkę straciła dopiero w szóstej kolejce. Problemy dortmundczyków zbiegły się z kontuzją Piszczka, której doznał w październikowym meczu reprezentacji Polski z Czarnogórą.

Zaczęła zawodzić na krajowym podwórku, a w Lidze Mistrzów była tylko tłem dla Tottenhamu Hotspur i Realu Madryt. Niemiecka prasa coraz częściej donosi, że blisko utraty pracy jest trener Peter Bosz. Holenderski szkoleniowiec w poprzednim sezonie dotarł z Ajaxem Amsterdam do finału Ligi Europejskiej, ale z powstałym w Borussii kryzysem poradzić sobie na razie nie potrafi.

Przed dwoma tygodniami przełamania złej serii jego podopieczni byli blisko. Do 60. minuty prowadzili u siebie z Schalke Gelsenkirchen 4:0, ale rywale zdołali doprowadzić do remisu. Lepszej niż w sobotę okazji do zmiany trendu szybko mieć nie będą. Werder z 14 meczów wygrał tylko dwa, a łącznie zdobył dziewięć bramek.

Choć w środę Borussia wyjazdową porażką z Realem Madryt 2:3 pożegnała się z LM, to Bosz dostrzegł pozytywy w grze swojego zespołu.

- Gdyby nie szybka strata dwóch bramek, mogliśmy w Madrycie osiągnąć lepszy wynik. Moi piłkarze pokazali wolę walki i umiejętności. Wierzę, że zaczniemy wygrywać i uzyskamy dobre wyniki w Bundeslidze i Lidze Europejskiej - powiedział.

Borussia do prowadzącego Bayernu Monachium traci już dziesięć punktów, ale do zajmującej czwarte miejsce, ostatnie dające prawo gry w LM, imienniczki z Moenchengladbach tylko dwa.

Bayern, również w sobotę, na wyjeździe zagra z ósmym w tabeli Eintrachtem Frankfurt. W klasyfikacji najlepszych strzelców z czternastoma golami prowadzi Robert Lewandowski, ale powiększyć dorobek napastnikowi Bawarczyków może być trudno. Eintracht w tym sezonie stracił 14 bramek, a lepszą defensywą może się pochwalić tylko Bayern.

Obrońcy tytułu pod wodzą trenera Juppa Heynckesa spisują się bardzo dobrze. We wtorek w LM pokonali Paris Saint-Germain 3:1, ale szkoleniowiec tonuje nastroje.

- Nie możemy dać się ponieść. Wciąż nie wykorzystujemy naszego pełnego potencjału i możemy grać lepiej - podkreślił.

Ważny mecz czeka dwie drużyny z dolnej części tabeli, które w składach mają polskich piłkarzy. Zamykające zestawienie FC Koeln Pawła Olkowskiego podejmie 16. Freiburg Bartosza Kapustki i rezerwowego bramkarza Rafała Gikiewicza.

Drużyna z Kolonii w tym sezonie jeszcze nie wygrała i w niedzielę włodarze klubu rozstali się z trenerem Peterem Stoegerem. Do przerwy zimowej zespół będzie prowadził pracujący ostatnio z juniorami Stefan Ruthenbeck.

15. serię spotkań w piątek zainauguruje mecz VfB Stuttgart Marcina Kamińskiego z Bayerem Leverkusen.