Piłka nożna

Ekstraklasa: Drugi hat-trick Świerczoka z...

Wisła Płock (wtedy pod nazwą Orlen) po raz ostatni trzy punkty w starciu z krakowskim zespołem wywalczyła 19 maja 2001. Wówczas wygrała przy Reymonta 2:1. Każda seria jednak kiedyś się kończy. Trzeba przyznać, że podopieczni Jerzego Brzęczka zasłużyli na zwycięstwo. Stworzyli więcej sytuacji bramkowych i przy lepszej skuteczności ich wygrana mogła być bardziej okazała. Drużyna Kiko Ramireza przeżywa kryzys formy. Po raz pierwszy w tym sezonie przegrała dwa kolejne mecze i to obydwa na swoim stadionie.

Pierwsza połowa stała na przeciętym poziomie. Gospodarze zaczęli nieźle i już w 3. minucie Rafał Boguski był bliski zdobycia bramki, ale Seweryn Kiełpin zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Potem krakowianie mieli lekką przewagę, ale już nie potrafili wypracować sobie dogodnych sytuacji. Raz tylko niezłą indywidualna akcję przeprowadził Kamil Witkowski, ale jego strzał był niecelny.

Goście atakowali rzadziej, a zagrożenia stwarzali głównie po stałych fragmentach. Tak było, gdy z rzutu wolnego dośrodkował Nico Varela wprost na głowę Jose Kante. Julian Cuesta był jednak dobrze ustawiony i wyłapał piłkę. W 42. minucie Jesus Imaz wybijał piłkę głową z pola karnego, ta trafiła wprost pod nogi Damiana Szymańskiego, który precyzyjnym strzałem zdobył bramkę.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy krakowianie mogli wyrównać. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wojtkowskiego i "główce" Carlitosa piłka trafiła w poprzeczkę. Dobitkę Hiszpana nogami obronił Kiełpin.

W drugiej połowie gospodarze wciąż mieli problemy z rozgrywaniem składnych ataków, mimo, że trener Ramirez wprowadził do ataku Pawła Brożka, a potem wymienił obydwu skrzydłowych. Krakowianie tylko raz byli bliscy wyrównania. W 57. minucie były zawodnik „Białej Gwiazdy” Alan Uryga wybił z linii bramkowej piłkę po strzale głową Imaza.

Potem groźne akcje przeprowadzali już tylko płocczanie. W 57. minucie strzał głową Kante trafił w poprzeczkę. Ten sam zawodnik w 81. minucie nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Cuestą. W doliczonym czasie gry Victor Perez dostał drugą żółtą kartkę i miejscowi skończyli mecz w dziesiątkę.

Wisła Kraków - Wisła Płock 0:1 (0:1)

Bramki: Szymański 42. Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 10 141.

Wisła Kraków: Michał Buchalik - Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Zoran Arsenić, Maciej Sadlok - Rafał Boguski (68. Jakub Bartosz), Vullnet Basha, Victor Perez, Kamil Wojtkowski (56. Paweł Brożek), Jesus Imaz (69. Patryk Małecki) - Carlitos.

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Igor Łasicki (34. Alan Uryga), Arkadiusz Reca - Damian Rasak, Damian Szymański - Konrad Michalak (83. Jakub Łukowski), Semir Stilić (67. Dominik Furman), Nico Varela - Jose Kante.

Żółte kartki: Wasilewski, Perez - Szymański.

Czerwona kartka: Perez.