Gytkjaer otworzył wynik meczu w 36. minucie. Duński napastnik strzałem z najbliższej odległości wykończył wspaniałe dośrodkowanie z lewego skrzydła od Wołodymyra Kostewycza. Dwie minuty później 27-latek podwyższył prowadzenie. Tym razem dość szczęśliwym podaniem obsłużył go Mihai Radut, a Duńczyk strzałem z linii pola karnego ostudził zapał wychodzącego Jana Muchy.

Termalica długo zbierała się do odpowiedzi, ale w końcu, w 74. minucie, udało się jej sforsować obronę rywala. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Gabriel Iancu, w polu karnym pojedynek z Abdulem Azizem Tettehem wygrał Artem Putiwcew i mocnym strzałem głową zdobył bramkę kontaktową.

Goście nie cieszyli się jednak długo. W 81. minucie wynik meczu swoim trzecim golem ustalił Gytkjaer. Tym razem Duńczyk przeprowadził indywidualną akcję - przebył dystans od linii bocznej boiska na wysokości 11. metra, aż pod samą bramkę Muchy. Zakończył ją pewnym, płaskim wykończeniem. Było po zawodach.

 

Lech, przynajmniej do poniedziałku (mecz Górnika Zabrze), jest wiceliderem Ekstraklasy. Termalica zajmuje w tabeli 12. pozycję.

Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:1 (2:0)

Bramki: Gytkjaer 36., 38., 81. - Putiwcew 74. Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 8102.

Lech: Matus Putnocky - Robert Gumny, Rafał Janicki, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz - Darko Jevtić, Maciej Gajos, Łukasz Trałka (55. Abdul Aziz Tetteh), Mihai Radut, Mario Situm (77. Kamil Jóźwiak) - Christian Gytkjaer (89. Nicki Bille Nielsen).

Termalica: Jan Mucha - Mateusz Kupczak, Akos Kecskes (89. Szczepan Kogut), Artem Putiwcew, Vitalijs Maksimenko - Roman Gergel (65. David Guba), Dejan Janjatović (81. Martin Miković), Łukasz Piątek, Samuel Stefanik, Bartosz Śpiączka - Gabriel Iancu.

Żółte kartki: Situm - Piątek, Putiwcew, Stefanik, Janjatović.