Dla Krychowiaka starcie z Manchesterem United było drugim z rzędu od pierwszej minuty w ekipie WBA. Polak w obu meczach był zmieniany przez Brunta. W niedzielę rozpoczął spotkanie w linii pomocy razem z Claudio Yacobem oraz Jake’ iem Livermorem. Argentyńczyk został zmieniony już po 45 minutach przez Garetha Barry'ego. Gdy boisko opuścił Krychowiak gra zespołu z The Hawthorns wyraźnie nabrała tempa. Co więcej, pięć minut po zejściu Polaka, padła kontaktowa bramka dla WBA.

 

- Po pierwszych 45 minutach byłem zawiedzony. Chyba postawiłem na złą drużynę tego dnia. Moi zawodnicy dali z siebie wszystko w meczu z Liverpoolem i wyraźnie nie mieli sił w starciu z Manchesterem. W pierwszej połowie nie zrobiliśmy nic spektakularnego i oddaliśmy inicjatywę - powiedział po niedzielnym meczu Pardew.

 

- Zaczęliśmy stwarzać zagrożenie, gdy na boisko pojawili się Barry i Brunt. Pokazali ambicję i pewność siebie, której innym zabrakło - dodał.

 

Po osiemnastu kolejkach Premier League WBA zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Od kiedy w klubie jest Krychowiak, zespół nie wygrał ani jednego spotkania.