Piłka nożna

Bramkarz z Nice 1 Ligi zastąpi Malarza w...

Od pewnego czasu pojawiają się informacje, że Legia nie chce przedłużyć kontraktu z doświadczonym bramkarzem i jednym ze swoich liderów. Decyzja władz warszawskiego klubu jest o tyle niezrozumiała, że wychowanek Nadnarwianki Pułtusk mimo 37 lat na karku nadal jest czołowym golkiperem w Ekstraklasie. W dużej mierze to dzięki niemu mistrzowie Polski po 21. kolejkach z 38 punktami są liderem ligi.

 

Były zawodnik Panathinaikosu Ateny wystąpił w tym sezonie w 20 meczach ligowych, w których 19 razy został pokonany, a w 9 potyczkach zachował czyste konto. Ponadto aż jedenastokrotnie wyprowadzał swój zespół na murawę w roli kapitana.

 

Jednak świetna postawa "Malowanego" między słupkami nie przekonuje władz Legii. Chcą oni postawić na perspektywicznego Radosława Majeckiego, który obecnie przybywa na wypożyczeniu w Stali Mielec. 18-latek pochodzący ze Starachowic robi prawdziwą furorę w Nice 1 Lidze. Wielce prawdopodobny jest scenariusz, że od nowego sezonu to nastolatek będzie strzegł bramki warszawian.

 

Co w tej sytuacji z Malarzem, któremu kontrakt kończy się z końcem czerwca 2018 roku? Wiele zależy od niego samego. Zapewne dostanie ofertę przedłużenia umowy, ale musiałby podzielić się grą z 19 lat młodszym kolegą po fachu. Gdyby taki układ wszedł w życie od przyszłego sezonu, wówczas Malarz wcieliłby się w taką rolę jaką pełni obecnie legendarny Gianluigi Buffon w Juventusie. Powoli ustępuje miejsca młodszemu Wojciechowi Szczęsnemu.