Na konferencję prasową Mourinho przyszedł... jeden dziennikarz

Piłka nożna
Na konferencję prasową Mourinho przyszedł... jeden dziennikarz
fot. PAP/EPA

Niespodziewaną porażką 1:2 zakończył się środowy mecz wyjazdowy Manchesteru United z Bristol City w ramach rozgrywek Carabao Cup. Na pomeczowej konferencji prasowej z udziałem menadżera Czerwonych Diabłów, Jose Mourinho zjawił się tylko jeden dziennikarz.

Gospodarze zwycięską bramkę na wagę awansu do następnej rundy zdobyli w doliczonym czasie gry. Po ostatnim gwizdku w drużynie Bristol zapanowała wielka radość, bowiem drugoligowiec będzie miał możliwość zmierzenia się w półfinale rozgrywek z Manchesterem City.

Tuż po zakończonym spotkaniu Jose Mourinho od razu udał się na konferencję prasową, gdzie zastał niemal opustoszałe pomieszczenie z zaledwie jednym dziennikarzem w środku. Portugalczyk odpowiadał na jego pytania, komplementując piłkarzy Bristol, ale dodając jednocześnie, że mieli sporo szczęścia. - Dla niektórych z nas to był po prostu kolejny dzień w biurze, prawdopodobnie taki, w którym nie chcesz nawet do niego przychodzić. Dla chłopaków z Bristol to było wielkie wydarzenie, co można było zauważyć w pierwszej połowie. W takich meczach potrzebujesz dodatkowej motywacji. Mieli szczęście, ale szczęście nie bierze się znikąd, tylko z determinacji i wiary, że możesz osiągnąć zamierzony cel – przyznał.

Cała konferencja prasowała trwała niecałe dwie minuty. W przypadku Mourinho to nie jest jednak rekord. Jak wyliczyli dziennikarze SkySports, w poprzednim sezonie po meczu United z Crystal Palace wygranym przez tych pierwszych 2:0, konferencja trwała... jedenaście sekund.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze