Piękne bramki, błędy bramkarzy i trzęsienie ziemi. Genialny mecz Arsenalu z Liverpoolem!

Piłka nożna
Piękne bramki, błędy bramkarzy i trzęsienie ziemi. Genialny mecz Arsenalu z Liverpoolem!
fot. PAP

Które mecze w Premier League obfitują w największą liczbę bramek? Arsenal - Liverpool! Piłkarze obu drużyn po raz kolejny udowodnili, że preferują radosny i ofensywny futbol, przez co kibice obejrzeli aż sześć trafień! Spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Było to pierwsze starcie 19. kolejki.

W sierpniu 2015 roku na Emirates Stadium padł bezbramkowy remis, ale wystarczy spojrzeć na to co działo się później:

 

Liverpool - Arsenal 3:3
Arsenal - Liverpool 3:4
Liverpool - Arsenal 3:1

Liverpool - Arsenal 4:0

 

Właśnie w pierwszym spotkaniu tych ekip w tym sezonie zespołem o kilka klas lepszym byli "The Reds", którzy z łatwością wypunktowali rywali na Anfield. Arsenal chciał więc zemścić się przed własną publicznością, ale pierwsza połowa pokazała, że może to być niemal niemożliwe. Liverpool zaskakująco łatwo radził sobie z atakami rywali, a każdy wypad pod bramkę Petra Cecha mógł oznaczać bramkę. Stąd też jedno trafienie Coutinho było najniższym wymiarem kary, bo Robert Firmino spokojnie mógł dorzucić kolejne trafienia, zupełnie jak Mohamed Salah.

 

Po przerwie z obroną Arsenalu zabawili się Firmino i Salah - ten drugi stał sam za polem karnym, mając wokół samych rywali. I co zrobił? Uderzył, a piłka odbiła się od przeciwnika i wpadła do siatki. Wtedy nikt nie mógł spodziewać się tego, co może za chwilę się wydarzyć. "Kanonierzy" w pięć minut zdobyli TRZY bramki! Zaczęło się od fatalnego błędu Joe Gomeza, który nie zauważył wyłaniającego się zza jego pleców Alexisa Sancheza, a ten głową wpakował piłkę do siatki. Chwilę później pomyłkę zanotował Simon Mignolet, który nie poradził sobie z bombą Granita Xhaki. Strzał był potężny, ale leciał prosto w belgijskie bramkarza.

 

Trzęsienie ziemi zakończył Mesut Ozil, wykorzystując fantastyczne odegranie piętą Alexandre'a Lacazetta'a. Juergen Klopp z umiarkowanie zadowolonego stał się wściekły. Liverpoolu nie można jednak skreślać w takich sytuacjach. Goście czekali na swoją okazję i w końcu się doczekali. Tym razem nie popisał się Petr Cech, który co prawda sparował uderzenie Firmino, ale piłka pechowo wpadła do siatki.

 

Do końca meczu obie ekipy szukały zwycięskiego gola, ale go nie znalazły. Jedno z najlepszych spotkań całego 2017 roku zakończyło się remisem 3:3.

Arsenal - Liverpool 3:3 (0:1)

 

Bramki: Sanchez 53, Xhaka 56, Ozil 58 - Coutinho 26, Salah 52, Firmino 71.

 

Arsenal: Cech - Bellerin, Koscielny, Monreal (46 Mustafi), Maitland-Niles - Wilshere, Xhaka - Iwobi (78 Welbeck), Ozil, Sanchez (89 Walcott) - Lacazette.

 

Liverpool: Mignolet - Gomez, Lovren, Klavan, Robertson - Mane (80 Wijnaldum), Henderson (13 Milner), Can - Salah, Firmino, Coutinho (84 Oxlade-Chamberlain).

 

Żółta kartka: Iwobi.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze