Zanim bohaterowie wydarzenia KSW 41 weszli do klatki, aby stoczyć swoje pojedynki, spędzili sporo czasu oczekując na swoją kolei. Niektórzy zdecydowali się na krótką drzemkę i skupienie w ciszy, a inni woleli posłuchać ulubionej muzyki. Przychodzi również czas na rozgrzewkę i pierwsze wylane poty...

 

sporo pracy miały także sztaby szkoleniowe. Wsparcie mentalne i ostatnie wskazówki przed wejściem do klatki i już w trakcie pojedynku to niedłączny element współpracy z zawodnikami.

 

Radość jednych, smutek drugim. Jedni celebrowali odniesione w katowickim Spodku zwycięstwa, a inni musieli przełknąć gorzką pigułkę porażki. Niespodziewanie swoją walkę zwyciężył Tomasz Oświeciński, który w debiucie pokonał Popka Monstera. Borys Mańkowski natomiast pożegnał się z pasem mistrzowskim KSW w kategorii półśredniej na rzecz świetnie dysponowanego Roberto Soldicia.

 

Zobaczcie, co działo się za kulisami gali KSW 41 w katowickim Spodku!