Zimowe

Siostrzeniec Małysza znów na podium! Pojedzie...

Na nartach skoczków mają zostać zamontowane chipy w kształcie małego pudełeczka, które ma ważyć zaledwie 31 gramów. Urządzenie to może zrewolucjonizować tę dyscyplinę. Ma ono odbierać i zapisywać szczegółowe dane dotyczące każdego skoku. Chodzi między innymi o prędkości odbicia na progu, kąty ułożenia nart w różnych fazach skoku, rozkład prędkości podczas lotu.

 

Z takich chipów korzystali już Niemcy, ale teraz dostęp do tego urządzenia ma mieć każdy zawodnik, który zgłosi chęć skorzystania z niego. Wszystko rozpocznie się w Oberstdorfie na otwarcie TCS i będzie kontynuowane w Innsbrucku (trzeci z konkursów podczas tej imprezy).

 

Zmiany są wprowadzane głównie z myślą o słabszych reprezentacjach. Miałoby to im pomóc w szybszym doskoczeniu do czołowych nacji i wyrównaniu poziomu dyscypliny. Możliwość korzystania z chipów cieszy również polskich zawodników, bo to dla nich szansa na podwyższenie swoich umiejętności i wyeliminowanie błędów. Zadowolone z tego są również niemieckie telewizje, które zamierzają w oparciu o te dane przeprowadzać szczegółowe analizy skoków.