Ekipa Pawła ‘innocenta’ Mocka rewelacyjnie rozpoczęła zmagania w Atlancie, w inauguracyjnym pojedynku ogrywając Space Soldiers. Kolejnych konfrontacji nie będzie jednak najlepiej wspominać. Cloud9 oraz Natus Vincere dosłownie zmiażdżyły międzynarodową formację Polaka. Tym samym kadra Kevina ‘kRYSTALa’ Amenda bilans 1-0 szybko przekształciła w 1-2. Wobec tego dziś stanie przed ostatnią szansą dalszego uczestnictwa w Majorze.

Rywalem Sprout Esports będzie Renegades. Australijczycy - mimo posiadania takiego samego bilansu - do tej pory radzili sobie zdecydowanie lepiej niż skład innocenta. W dwóch przegranych meczach do zwycięstwa zabrakło im bowiem wyłącznie dwóch rund. Nic dziwnego więc, że to właśnie „Kowboje” uważani są za faworytów.

Pojedynek odbędzie się o 21:00. Oprócz niego warto zwrócić również uwagę choćby na konfrontację FaZe Clanu i Natus Vincere czy starcie Space Soldiers z mousesports.

Co ciekawe, Mocek zdecydował się na bardzo niekonwencjonalny ruch. W trakcie trwania zmagań przejmie rolę prowadzącego drużynę, co - jak twierdzi - ma pozytywnie wpłynąć na całe Sprout.

Harmonogram czwartej kolejki ELEAGUE Majora:


16:00 - AVANGAR vs Misfits Gaming
17:15 - Team Liquid vs Vega Squadron
18:30 - Natus Vincere vs FaZe Clan
19:45 - Space Soldiers vs mousesports
21:00 - Sprout Esports vs Renegades
22:15 - Quantum Bellator Fire vs Team EnVyUs

Na tym zmagania się jednak nie zakończą. Tuż po potyczce Quantum Bellator Fire i Teamu EnVyUs rozpocznie się bowiem piąta kolejka rozgrywek, która zakończy się jutro nad ranem.

Warto wspomnieć, że do tej pory z zawodami pożegnali się już zawodnicy FlipSid3 Tactics oraz Flash Gaming, a G2 Esports i Cloud9 otrzymały promocję do drugiej fazy Majora.