31-letni Nadal pewnie wypunktowywał 79. na światowej liście Estrellę Burgosa i nie widać było po nim kłopotów z prawym kolanem (z powodu tego urazu wycofał się w trakcie imprezy masters - ATP Finals). Poniedziałkowy mecz był pierwszym od listopada spotkaniem o stawkę zawodnika z Majorki.

 

Wesołość wśród oglądających poniedziałkowy pojedynek wzbudził szósty gem drugiej partii. Przegrywający 0:5 Dominikańczyk był cztery razy o punkt od przełamania pierwszej rakiety świata. Po chwili to on musiał bronić dwóch piłek meczowych. Następnie zaś miał jeszcze dwa "break pointy", z których wykorzystał drugiego. Po tej okazji z miejsc zerwali się nie tylko jego bliscy z boksu, ale i wielu kibiców i wszyscy nagrodzili go owacją za waleczność. Sam zawodnik również okazale celebrował to jedyne w jego dorobku przełamanie. Mecz potoczył się później szybko, a Hiszpan nie miał problemu z jego rozstrzygnięciem na swoją korzyść. Estrella Burgos po ostatniej akcji wymieniał żartobliwe uwagi z rywalem i obaj zeszli z kortu uśmiechnięci.

 

W drugiej rundzie Nadal zmierzy się z Argentyńczykiem Leonardo Mayerem (52.).

 

Zawodnik z Majorki ma w dorobku 16 tytułów wielkoszlemowych, z czego tylko jeden wywalczył w Melbourne. W poprzednim sezonie triumfował we French Open i US Open. W Australii 12 miesięcy temu dotarł do finału, w którym uległ w pięciu setach Szwajcarowi Rogerowi Federerowi.

 

Pewny awans do drugiej rundy wywalczył też rozstawiony z "trójką" Bułgar Grigor Dimitrow. Triumfator listopadowego ATP Finals wygrał z austriackim kwalifikantem Dennisem Novakiem 6:3, 6:2, 6:1. W następnym pojedynku zmierzy się z Amerykaninem Mackenzie McDonaldem.