Australian Open: Pierwszy półfinał Halep w Melbourne. Rumunka rozbiła Pliskovą

Tenis
Australian Open: Pierwszy półfinał Halep w Melbourne. Rumunka rozbiła Pliskovą
fot. PAP/EPA

Simona Halep pokonała Czeszkę Karolinę Pliskovą 6:3, 6:2 w pojedynku obecnej z byłą liderką rankingu tenisistek i pierwszy raz awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open w Melbourne. O finał powalczy z Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber.

26-letnia zawodniczka z Konstancy rozkręca się z meczu na mecz i ma szansę odnieść pierwsze w karierze zwycięstwo w Wielkim Szlemie. Już poprawiła swoje najlepsze osiągnięcie w Melbourne, gdyż w latach 2014-15 odpadła w ćwierćfinale. Dwie późniejsze edycje były całkowicie nieudane w jej wykonaniu, gdyż odpadła w 1. rundzie.

 

Mecz z rozstawioną z numerem szóstym Pliskovą, która choć także prowadziła już w klasyfikacji WTA, to nie ma w dorobku wielkoszlemowego tytułu, nie rozpoczął się po jej myśli. Szybko zrobiło się 0:3, a w czwartym gemie rywalka miała okazję na kolejnego "breaka". Nie wykorzystała jej jednak i wtedy obraz spotkania diametralnie się zmienił.

 

Czeszka zaczęła popełniać błędy, wolno poruszała się po korcie, a Halep z akcji na akcję czuła się pewniej i była agresywniejsza. W efekcie wygrała aż dziewięć gemów z rzędu, między czasie zapisując na swoim koncie pierwszą partię. Apatyczną Pliskovą zawodziła nawet jej najsilniejsza broń - serwis. Pierwszymi asami, od razu dwoma z rzędu, popisała się dopiero w 15. gemie, kiedy przegrywała w drugim secie 1:4.

 

Rumunka kontrolowała jednak sytuację i zakończyła mecz po 72 minutach gry. 6:3, 6:2. - Początek w moim wykonaniu nie był najlepszy, ale wiedziałam, że muszę się skoncentrować i pozbierać. Później narzuciłam swój styl, dobrze funkcjonował także mój return. W Australian Open byłam już w półfinale, ale turnieju juniorek, a to spora różnica - podkreśliła Halep.

 

Jej droga do piątego w karierze wielkoszlemowego półfinału nie była łatwa. W 1. rundzie doznała urazu kostki, a w 3. stoczyła trwający trzy godziny i 45 minut pojedynek z Amerykanką Lauren Davis (4:6, 6:4, 15:13), broniąc trzy meczbole. Było to wyrównanie rekordu w kobiecym meczu w Melbourne pod względem liczby gemów.

 

Sezon Rumunka rozpoczęła od triumfu w imprezie WTA w chińskim Shenzen. Mecz z Pliskovą był 10. wygranym z rzędu i w tym roku pozostaje niepokonana. Podobnie jak jej półfinałowa rywalka Angelique Kerber. Niemka, która łącznie z Pucharem Hopmana może się pochwalić 14 kolejnymi zwycięstwami, w środę w ciągu 51 minut nie dała szans Amerykance Madison Keys 6:1, 6:2.

 

Drugą parę w najlepszej czwórce stworzą inna tenisistka polskiego pochodzenia - Dunka Caroline Wozniacki (nr 2.) i nierozstawiona Belgijka Elise Mertens (37. WTA), która już odniosła w Melbourne życiowy sukces.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze