Inne

PŚ w Zakopanem: Stoch zdeklasował rywali w...

Stoch jeśli wygra w niedzielę po raz piąty w Zakopanem zrówna się pod tym względem z Gregorem Schlierenzauerem, a także wyprzedzi Adama Małysza, który jak dotąd również ma cztery glorie na Wielkiej Krokwi.

 

Plany Polakowi może pokrzyżować Marius Lindvik z Norwegii. 19-latek wspaniale spisywał się podczas piątkowych serii treningowych. Dwukrotnie uplasował się tuż za plecami Stocha, na drugim i na trzecim miejscu. Równie dobrze poradził sobie w kwalifikacjach, gdzie był piąty.

 

Skalę jego wielkiego talentu potwierdza porównanie z Tomaszem Pilchem. Obaj w tym sezonie skakali w Pucharze Kontynentalnym. Norweg jest liderem tego cyklu, a Polak spadł na trzecią lokatę. Siostrzeniec Małysza, okrzyknięty następcą swojego wujka, nie radzi sobie jednak tak dobrze w rywalizacji z zawodnikami z Pucharu Świata. Zajmuje bowiem lokaty w trzeciej dziesiątce, a czasami nawet w czwartej.

 

Lindvik ma za sobą już próby w zawodach najwyższej rangi, ale ani razu nie udało mu się zapunktować. Teraz ma się to zmienić. Przed niedzielnym konkursem indywidualnym czeka go jednak inne wyzwanie. W sobotę wraz z kolegami z reprezentacji stanie do rywalizacji drużynowej. Ma bez wątpienia mocne wejście. Zobaczymy jednak jak poradzi sobie z presją podczas zawodów głównych.