Linares i Gesta walczyli w co-main evencie gali w Inglewood, a stawką był pas WBA należący do tego pierwszego. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 117-11 oraz dwukrotnie 118-110 dla Wenezuelczyka. Pojedynek prowadzony był w szybkim tempie, a obaj pięściarze zadawali dużo ciosów. Lepiej trudy walki wytrzymał Linares, który był dokładniejszy i skuteczniejszy w swoich akcjach. Dla 32-latka była to trzecia udana obrona pasa WBA.

W walce wieczoru zmierzyli się Lucas Matthysse i niepokonany dotąd na zawodowych ringach Tewa Kiram. Broniący pasa Argentyńczyk w swoim stylu od pierwszej rundy starcia wywierał presję, szedł do przodu i systematycznie rozbijał rywala. Koniec walki przyszedł w ósmej odsłonie, kiedy to Kiram najpierw znalazł się na deskach po ciosie z prawej ręki, a następnie zaliczył drugi nokdaun po zainkasowaniu uderzenia z lewej rękawicy i sędzia przerwał pojedynek.

Tym samym Matthysse zdobył regularny pas mistrzowski WBA wagi półśredniej. Sama walka nie porwała jednak ekspertów zajmujących się boksem.