Prezes Trefla Gdańsk: Mika zapewnił mnie "jedziemy po puchar!"

Siatkówka

- Mieliśmy spotkanie z Mateuszem Miką i on powiedział "prezesie, jedziemy po puchar" - zdradził w rozmowie z Jerzym Mielewskim prezes Trefla Gdańsk, Dariusz Gadomski.

Jerzy Mielewski: Czy jest to dla was zaskoczenie, że z Wrocławia po meczach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i PGE Skrą Bełchatów to wy wróciliście z trofeum?

Dariusz Gadomski: Zaskoczenie? Może tak. Pamiętam rozmowę z trenerem Andreą Anastasim w listopadzie. Powiedział mi wtedy, żebym był spokojny, bo pod koniec chłopaki zaczną grać swoją siatkówkę. Mieliśmy też spotkanie z Mateuszem Miką i on powiedział "prezesie, jedziemy po puchar". Drużyna od dwóch tygodni powtarzała, że puchar jest jej celem i pokazała to na parkiecie we Wrocławiu, z czego jestem bardzo dumny.

Wiemy jakie kłopoty spotkały was przed rozpoczęciem tego sezonu. Mowa oczywiście o wycofaniu się głównego sponsora. Czy zdobycie tego trofeum może wam pomóc trwać?

Myślę, że tak. W którymś wywiadzie powiedziałem, że klub będzie trwał. Nie jest tak, że wycofanie się sponsora spowoduje, że nas nie będzie. Może pieniędzy mamy troszkę mniej, ale mamy stabilnych partnerów.  To taka trochę nagroda, którzy wspomogli nas w akcji "Dolewamy do pełna". Te 1383 nazwiska na koszulkach pomogły drużynie zdobyć puchar. Jestem spokojny o to, że drużyna będzie dalej grała. A czy będą większe pieniądze? Prowadzimy rozmowy i po wczorajszym sukcesie kilka telefonów było, ale co z tego wyjdzie, zobaczymy. Lepiej nie zapeszać.

Czy prezes po zdobyciu pucharu wszedł do szatni i powiedział "dobra, teraz gramy o mistrza"?

Nie, nie wszedłem do szatni. Drużyna idzie etapami. Zobaczymy co się wydarzy. Liga jest wyrównana, są mocne zespoły, ale wierzę, że powalczymy o najwyższe cele.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze