W organizacji KSW wystąpiło już wiele postaci związanych z show-biznesem, w tym Popek Monster, Tomasz Oświeciński czy Robert Burneika, jedną z gwiazd organizacji jest także były strongman, Mariusz Pudzianowski. Szerokim echem w mediach społecznościowych odbiło się zgłoszenie kolejnego celebryty, lidera grupy "Weekend" znanej między innymi z hitu "Ona tańczy dla mnie", Radka Liszewskiego. 
 
- Od zawsze coś uprawiałem. W ostatnim czasie pasjonuję się kick-boxingiem i złapałem na niego niezłego bakcyla. Lubię boksowanie oraz wyzwania. Gdybym dostał dobrą ofertę, to z chęcią bym się skusił i spróbował swoich sił w KSW - powiedział muzyk w rozmowie z "Super Expressem".
 
Sytuację skomentował między innymi Łukasz "Juras" Jurkowski, który skrytykował ideę. "Bądźmy poważni" - napisał na Twitterze komentator i jedna z gwiazd gali oznaczonej numerkiem "42". Następnie głos zabrał współwłaściciel KSW, Martin Lewandowski:
Teraz do KSW chce każdy, ale my nie chcemy każdego w KSW. Najpierw Panie Radosławie proponuję poćwiczyć, pojechać na małe zawody, coś wygrać, posparować z zawodowcami, a później zgłaszać chęć walki. Gdyby potrzebował Pan sparingpartnerów słyszałem, że Łukasz "Juras" Jurkowski i ekipa zapraszają do klatki na sparingi. Gdyby nie wyszło tam, porozmawiam z Roberto Soldic 😈 Na bank chętnie dociąży Pana sparingowo. Życzę powodzenia!