Dwóch nowych piłkarzy Arsenalu, Henrikh Mkhitaryan i Pierre-Emerick Aubameyang kapitalnie weszło w szeregi zespołu z Emirates Stadium. Pierwszy z nich zaliczył trzy asysty, a drugi strzelił gola w meczu z Evertonem (5:1). Wydawało się, że to właśnie ten duet będzie stanowił największe zagrożenie w meczu z Tottenhamem.

 

Przez pierwsze 45 minut jednak ani jeden ani drugi nie pokazał nic ciekawego. Spotkanie stało na niskim poziomie, również bardzo dobrze prezentujący się ostatnio zawodnicy "Spurs" wyglądali jakby nie za bardzo chciało im się grać. Za pierwszą połowę nie można praktycznie nikogo pochwalić, z nadzieją więc czekaliśmy na drugą odsłonę.

 

Senną atmosferę rozbudził Kane, który w 49. minucie otrzymał kapitalne dośrodkowanie od Bena Daviesa, świetnie wyszedł w górę i główką pokonał Petra Cecha. Tottenham absolutnie zdominował boiskowe wydarzenia. W ciągu kilku minut najlepszy strzelec gospodarzy mógł zdobyć co najmniej dwie bramki.

 

Swoje szanse miał też m.in. Dele Alli, Son czy też Erik Lamela. Tylko dzięki fenomenalnej postawie Cecha na tablicy widniał wynik 1:0. W ostatnich minutach blisko było, żeby niewykorzystane sytuacje zemściły się na Tottenhamie. Dwie świetne okazje miał Alexandre Lacazette, ale ostatecznie wynik nie uległ zmianie. Ekipa "Spurs" awansowała na trzecie miejsce w tabeli, Arsenal jest szósty.

 

Tottenham - Arsenal 1:0 (0:0)
Bramka: Kane 49

Tottenham: Lloris - Trippier, Sanchez, Vertonghen, Davies - Dier - Dembele, Alli (Wanyama 85'), Eriksen, Son (Lamela 70') - Kane

Arsenal: Cech - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal - Elneny (Iwobi 65'), Xhaka (Welbeck 86') - Ozil, Wilshere, Mkhitaryan (Lacazette 65') - Aubameyang

Żółte kartki: Lamela, Dier - Mustafi

Tottenham
Arsenal
1:0
Zapis relacji

Witamy w sobotnie popołudnie! Zapraszamy na Wembley, gdzie Tottenham podejmie Arsenal w derbach północnego Londynu.

Znamy już składy:

Tottenham: Lloris - Trippier, Sanchez, Vertonghen, Davies - Dier - Dembele, Alli, Eriksen, Son - Kane

Arsenal: Cech - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal - Elneny, Xhaka - Ozil, Wilshere, Mkhitaryan - Aubameyang

Piłkarze już w tunelu...

Zaczynamy!

Pierwsza akcja Tottenhamu, Dele Alli walczył z dwoma obrońcami gości. Teraz :Spurs" dalej przy piłce, konstruują atak pozycyjny.

Arsenal nie potrafił wyjść z własnej połowy, ale niedokładne podanie jednego z piłkarzy Tottenhamu spowodowało, że akcja przeniosła się pod bramkę Llorisa. Pierwszy rzut rożny dla "Kanonierów" nie przyniósł większego zagrożenia.

Ładne podanie Kane'a rozpoczęło ciekawą akcję "Spurs". Son nieco się zamotał w polu karnym, potrafił jednak wycofać do Allego. Koniec końców strzału nie widzieliśmy, ale będzie rożny.

W odpowiedzi atakował Arsenal, ale niezbyt przekonująco

Mustafi mógł skierować piłkę do własnej bramki, ale na miejscu Cech.

Arsenal wychodzi z ciekawymi kontratakami, czasami nawet przeważa liczebnie nad obrońcami gospodarzy. Na razie jednak nie ma efektów.

Tottenham długo wymieniał podania na połowie rywali. Ostatecznie rożny po akcji Sona, ale większego zagrożenia nie było. Trzeba przyznać, że od początku Koreańczyk jest bardzo aktywny.

Pierwsze piętnaście minut w miarę spokojne. Lekka przewaga gospodarzy, Arsenal nieco cofnięty.

Strzał Sona, ale za słaby i łapie Cech.

Nieudany przerzut Sancheza, gra nie jest tak płynna jak na początku. Dużo niedokładności i błędów.

Nieco przypadkowy strzał Eriksena. Szczerze mówiąc mało dzieje się na Wembley.

Kolejny rożny dla Tottenhamu...

Tym razem zakotłowało się pod bramką Cecha, ale gola nie ma.

Ładna akcja Arsenalu zakończona fatalną wrzutka Mkhitaryana.

Dobre podanie Ozila do Monreala i bliski popełnienia błędu Sanchez. Skończyło się jednak dobrze dla Tottenhamu.

Włączył się z prawej strony Bellerin i spróbował uderzyć z dystansu. Jego strzał jednak niecelny.

Koniec pierwszej połowy. Bardzo słabe widowisko, praktycznie bez dobrych okazji. Liczymy na więcej w drugich 45 minutach.

Wracamy po przerwie.

Szybko zaczął Tottenham, na lewym skrzydle aktywny Son. Chyba jeden z nielicznych piłkarzy, których można pochwalić po pierwszej połowie.

GOOOOOOOOOOOL! Nie kto inny jak Harry Kane

Kapitalne dośrodkowanie Daviesa, Kane wyszedł w powietrze i nie dał szans Cechowi.

Może teraz ten senny mecz stanie się ciekawszy...

Kane! Znowu spróbował głową, tym razem minimalnie niecelnie.

KANE! Trzecia szansa w przeciągu kilku minut. Anglik kapitalnie się złożył wolejem, ale trafił w sam środek i broni Cech.

Ładna akcja Sona, założuł dziurę Mustafiemu, a potem był faulowany. Z wolnego próbował Eriksen, ale genialnie broni Cech. Czech jest na początku drugiej połowy bohaterem Arsenalu.

Alli faulowany przez Mustafiego i będzie szansa z wolnego.

Będzie jeszcze rożny

Arsenal zamknięty we własnym polu karnym. Nie wygląda to za dobrze.

Podwójna zmiana w ekipie gości. Schodzą Mkhitaryan i Elneny, wchodzą Lacazette oraz Iwobi.

Wilshere kapitalnie przymierzył zza pola karnego. Teraz to Lloris pokazał klasę.

Była dobra okazja na podwyższenie wyniu, ale Son fatalnie przestrzelił. Koreańczyk od razu opuszcza boisko, w jego miejsce Lamela.

Alli! Anglik stanął oko w oko z Cechem i nie trafił w bramkę. Zaraz może się to zemścić na gospodarzach, gdyż marnują kolejną stuprocentową sytuację.

I znowu Cech bohaterem Arsenalu! Lamela nie wykończył bardzo ładnej kontry.

Trippier trafia wprost w Cecha. Zaczarował bramkę Arsenalu Czech po stracie gola. Tu powinno być już co najmniej 5:0.

Szanse Arsenalu na punkt coraz mniejsze.

Schodzi Alli, wchodzi Wanyama.

Welbeck za Xhakę

Lamela! Ile jeszcze sytuacji będzie musiał zmarnować Tottenham?!

W odpowiedzi Lacazette! Nieczysto trafił w piłkę i wysoko nad bramką.

I znowu Lacazette!!! Minimalnie pudłuje, to była piłka na wagę remisu.

Będzie jeszcze rzut wolny z około 20 metrów do bramki Llorisa.

Ostatnia szansa...

... Ozil w mur i koniec meczu.

Tottenham wygrał 1:0 z Arsenalem. Dziękujemy i zapraszamy na kolejne relacje.