Paweł Wójcik: Zwycięstwo zwycięstwem, ale nie oszukujmy się, szału nie ma.

Krzysztof Włodarczyk: Nie ma szału. Nie wiem co powiedzieć. Przepraszać nie mam za co, bo nie nawaliłem.

Te dwie rundy to nie był twój majstersztyk.

Czułem, jak lewy wchodzi mu na czoło. Widać było po jego oczach. Starałem się w kolejnych rundach, może nie rozkręcić, ale przyspieszyć nieco tę walkę.

Co ci dała ta walka? Odpowiedziała ci na jakieś pytanie?

Nie, na żadne.

To co dalej?

Następnym razem dostanę lepszego zawodnika, który będzie bardziej wymagający i będę musiał się bardziej przyłożyć.

Śledziłeś tę galę? Wiesz co się tutaj działo? Wiesz, że ta gala dostarcza wielu argumentów za MMA w sporze MMA - boks?

Ja powiem tak... albo najlepiej nic nie powiem. Mam swoje argumenty. Zawsze żeby pójść dalej do przodu trzeba przejść od podłogi. To moje zdanie, nie każdy musi się z tym zgadzać.

Po co zgodziłeś się na takiego przeciwnika?

Ja się nie zgodziłem, ja czekałem. Miałem mieć o wiele lepszego przeciwnika, ale w ostatnich dniach nie dostał wizy.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.