Zawodniczki GTPR będą miały w tym sezonie już trzeciego trenera. Na początku prowadziła je Agnieszka Truszyńska, którą pod koniec listopada zastąpił Kamielin. Z kolei Kazacha zluzował Markuszewski. „W poniedziałek rozpoczynam pracę z dziewczynami” – powiedział PAP nowy szkoleniowiec gdyńskiej drużyny.

 

Mistrzynie Polski, które na początku sezonu rywalizowały pod szyldem Vistalu, borykają się w tym sezonie z finansowymi problemami. Ze wspierania klubu wycofał się sponsor tytularny, karierę zakończyła bramkarka Małgorzata Gapska, z gry zrezygnowała również obrotowa Patrycja Kulwińska. Wiadomo także, że w przyszłym sezonie w GTPR nie będzie grała najlepsza snajperka drużyny i reprezentantka Polski, prawa rozgrywająca Aleksandra Zych, która podpisała dwuletni kontrakt z mistrzem Francji Metz Handball.

 

Markuszewski przejął zespół na piątym miejscu w ekstraklasie. Gdynianki rozegrały jednak dwa mecze mniej od czołowej trójki.

 

- Klub zmaga się z pewnymi problemami, ale wzorem ubiegłych lat mamy za zadanie walczyć o najwyższe cele, zarówno w lidze jak i w Pucharze Polski. W tym sezonie mam także poukładać drużynę, aby w następnych rozgrywkach również odgrywała ona w ekstraklasie czołową rolę – dodał nowy szkoleniowiec GTPR.

 

W sobotę Markuszewski siedział jeszcze w Opolu na ławce Spójni Gdynia, która przegrała w Gwardią 24:33.

 

- Nie ukrywam, że była to dla mnie bardzo trudna, emocjonalna decyzja. W Spójni spędziłem cztery lata i razem z prezesem Lechem Ramczykowskim budowaliśmy ten klub od podstaw. Z chłopakami fantastycznie mi się współpracowało, zżyłem się z nimi, wspólnie cieszyliśmy się też z awansu do ekstraklasy, ale chcę się rozwijać jako trener i uznałem, że jest to właściwy czas na zmianę. Trafiłem do czołowego polskiego klubu z aspiracjami i wierzę, że podjąłem dobrą decyzję – przyznał.

 

Markuszewskiego w ekipie beniaminka ekstraklasy zastąpi jego asystent, były reprezentant Polski Dawid Nilsson.